„Jeszcze raz pan zapalisz, to dzwonimy po policję”. W końcu zmiana w obwarzanku

Wiosna się rozkręca, sezon grzewczy za nami. Podsumowujemy, co w ostatnich miesiącach i latach zrobiły gminy wokół Krakowa, by walczyć ze smogiem.

– Parę lat temu, gdy pod wieczór wychodziło się z domu, to bardzo śmierdziało. Dziś tego już nie czuć. Co prawda w ostatnich latach mamy łagodniejsze zimy, ludzie mniej palą w piecach, ale nie zmienia to faktu, że jakość powietrza jest dużo lepsza – mówi pan Stanisław, mieszkaniec Wielkiej Wsi. To jedna z tych podkrakowskich gmin, która aktywnie walczy ze smogiem. Mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy, dostrzegają efekty tych działań. I twierdzą, że wymiana kopciuchów w gminie była prowadzona w ostatnich latach bardzo sprawnie.

– Obserwowaliśmy to, analizując liczbę zgłoszeń, dotyczących łamania przepisów antysmogowych (badaniu poddanych było 60 gmin z Małopolski). W 2022 i 2023 roku liczba zgłoszeń od mieszkańców wciąż utrzymywała się na wysokim poziomie: było to około 4,5 tysiąca, co świadczy o dość wysokiej aktywności w tym zakresie. Zachętą do zgłaszania nieprawidłowości było uruchomienie takich narzędzi jak Ekointerwencja, której celem było uproszczenie zgłoszeń, dotyczących łamania przepisów antysmogowych – podkreśla.

Czyste powietrze

W Wielkiej Wsi spotykamy panią Małgorzatę, która wymieniła kopciucha na piec gazowy. – Ciężko się już w nim paliło, ponieważ był w złym stanie. Po drugie nie ma u mnie za bardzo kto palić, bo sama wychowuję syna. Wiadomo, że 13-letni chłopak nie będzie palił w piecu. Jestem bardzo zadowolona z tego, że pozbyliśmy się kopciucha. Miałam świadomość, że taki piec zanieczyszcza powietrze, a każdy z nas chce oddychać czystym – kwituje.

Artykuł powstał we współpracy z portalem Smoglab.pl.