Justyna Kowalczyk zachęcała na Rynku Głównym do głosowania za ZIO 2022

W namiocie Komitetu Konkursowego Kraków 2022 Justyna Kowalczyk zachęcała do głosowania za igrzyskami olimpijskimi w niedzielnym referendum. Spotkanie było zagłuszane przez przeciwników organizacji ZIO.

– Nie będę mówić nikomu co ma robić. Ja bym zagłosowała na tak, jednak nie mogę, gdyż nie jestem obywatelką Krakowa – powiedziała Justyna Kowalczyk. – Z perspektywy Polki i zawodniczki mogę powiedzieć, że jestem całym sercem za igrzyskami. Wiem, że koszty są ogromne. Wiem też, że jeśli nie otrzymamy pieniędzy przeznaczonych na organizację igrzysk, nie dostaniemy ich także na inne cele – dodała mistrzyni olimpijska.

Kowalczyk wypowiadała się pozytywnie o małopolskich obiektach sportowych, które miałyby być arenami igrzysk w Krakowie. – Najważniejsza inwestycja sportowa w Krakowie, czyli Kraków Arena, została już ukończona. Mamy także dobre warunki do uprawiania skoków. Myślę, że to wszystko robione jest po to, aby można było później z tych obiektów korzystać. Dlatego wybudowanie naśnieżanych tras biegowych, strzelnic dla biathlonistów czy toru bobslejowego może przyczynić się do rozwoju tych dyscyplin w Polsce. Kiedyś mieliśmy jednego Adama Małysza, który swoimi sukcesami spowodował, że zaczęto inwestować w skocznie. Teraz osiągamy w tym sporcie wielkie sukcesy. Mam nadzieję, że wybudowanie trasy biegowej spowoduje - może nie w takiej skali - podobny rozwój mojej dyscypliny – powiedziała.

Biegaczka nie wyraziła się pozytywnie o stanie dróg dojazdowych do najważniejszych sportowych obiektów w Polsce, szczególnie mając na myśli Zakopiankę, jednak zapewniała, że nie jest to kłopot nie do rozwiązania. – We wszystkich miejscowościach, gdzie brałam udział w igrzyskach - w Turynie, Vancouver i Soczi - było tak, że jadąc na zawody Pucharu Świata rok przed igrzyskami były tam wielkie place budowy. Nie było dróg dojazdowych, wszystko było rozkopane. To pokazuje jak w szybkim tempie można zrobić ogromny postęp. Nie mogę powiedzieć, że dojazd do Zakopanego jest dobry, ale na pewno wykonalne jest, aby zbudować drogę, która przyspieszy tę podróż – wypowiedziała się Kowalczyk.

Mistrzyni olimpijska opowiadała o igrzyskach z perspektywy sportowca, nie potrafiła jednak udzielić odpowiedzi na tematy związane z finansowaniem imprezy. – Nie jestem ekonomistką – dało się słyszeć kilkakrotnie. Kowalczyk odniosła się także do protestantów próbujących zagłuszyć jej wypowiedzi. – Panowie, ja was nie przekrzyczę – powiedziała. Zachęcała także do rozmowy, niezależnie od tego czy jest się zwolennikiem czy przeciwnikiem idei ZIO 2022. – Gdyby wszyscy myśleli w jeden sposób, nie wywiązałaby się dyskusja. A to prowadzi do kompromisów, do lepszych pomysłów i obniżenia kosztów. Dlatego zachęcam do rozmów zarówno zwolenników, jak i przeciwników igrzysk – podsumowała.