Juvenia podjęła odważną decyzję i liczy na efekty
W ubiegłym sezonie seniorów prowadzili Łukasz Kościelniak i Konrad Jarosz. Zespół miał lepsze i gorsze momenty, co pozwoliło zająć ósme miejsce i utrzymać się w ekstralidze. Przed startem rozgrywek apetyty w krakowskim klubie były większe. Smoki od lat są wzorem w szkoleniu młodzieży i działacze liczyli, że zdolni juniorzy po okrzepnięciu będą się bić o dobre miejsca w seniorskich rozgrywkach. Młodzież Juvenii nieco podrosła, ale to wciąż młody zespół, wsparty kilkoma doświadczonymi zawodnikami. Zarząd klubu postanowił, że spróbuje czegoś nowego i zatrudnił trenera z Nowej Zelandii, gdzie rugby traktowane jest niczym religia. To były zawodnik tej dyscypliny Aaron Painter, który odwiedził już 22 kraje świata, a w kilku grał i pracował (m.in. w USA, Japonii i Rosji).
Dwa ambitne cele
– Zarząd postawił sobie dwa cele. Pierwszym jest udoskonalenie pracy z młodzieżą i zbudowanie najlepszego ośrodka szkolenia w Polsce. Drugim było stworzenie warunków umożliwiających trenerowi i zawodnikom zdobywanie mistrzostwa Polski. Chcemy sięgać po medale dla Juvenii, kibiców i miasta – deklaruje prezes Rafał Budka.
Budka wie, że nie od razu Kraków zbudowano i nawet najlepsze plany nie dają gwarancji sukcesu. Prezes nie pompuje balonika i nie wymaga od drużyny medalu już w rozpoczynających się w weekend rozgrywkach.
– Kraków to piękne miasto, a ludzie są tu przyjaźnie nastawieni. Czuję się tu jak w domu, także dzięki osobom z klubu i zawodnikom. Podstawowym celem jest poprawianie się z meczu na mecz, a najważniejszym, by stać się poważną siłą w polskim rugby. W pracy najbardziej satysfskcjonuje mnie, gdy drużyna robi postęp: z dołu tabeli awansuje do środka tabeli, ze środka na czołowe miejsca – przyznaje.
W jego ojczyźnie rugby jest sportem narodowym, wręcz religią. Nie ma więc co porównywać profesjonalnej gry z poziomem amatorskim. Painter ocenił jednak amatorów w Nowej Zelandii i Polsce. Tam uprawia się dyscyplinę od namłodszych lat, już dzieciom wpaja prawidła i kształtuje odpowiednie zachowania, dlatego zawodnicy lepiej ją rozumieją i grają szybciej.
Painter nie narzeka na infrastrukturę, którą dysponuje Juvenia. Przyznał, że amatorskie drużyny w Nowej Zelandii nie zawsze mogą grać na boiskach z trybuną.
Pierwszy mecz o Trofeum Królów
W ekstralidze rugby zagra dziesięć drużyn. Juvenia zacznie sezon od wyjazdowego meczu ze Skrą Warszawa. Stawką sobotniego starcia będą nie tylko ligowe punkty, ale przechodnia statuetka Trofeum Królów, o którą drużyny z obecnej i dawnej stolicy kraju powalczą po raz szósty. Poprzednie pięć spotkań zakończyło się zwycięstwami drużyny z Warszawy.
Pierwsze mecz przed własną publicznością odbędzie się 28 sierpnia z Lechią Gdańsk.