Juvenia zrobiła to koncertowo. Wielkie święto na stadionie

Krakowscy rugbiści w roku 120-lecia klubu powalczą o medale mistrzostw Polski. Pierwszą część rozgrywek Smoki zakończyły na piątym miejscu.

Juvenia musiała w niedzielę pokonać AZS AWF Warszawa za pięć punktów, by znaleźć się w czołowej szóstce i rywalizować o najwyższe cele. Plan udało się wykonać. 

Pewność siebie

W niedzielnym krakowska drużyna była zdecydowanym faworytem. Rywale przed tygodniem wysoko pokonali Rugby Białystok, jednak jako beniaminek muszą jeszcze okrzepnąć, by w starciu z wyżej notowanymi przeciwnikami móc walczyć o punkty.

– To zwycięstwo przede wszystkim daje nam sporo pewności siebie przed pojedynkami w grupie mistrzowskiej. Przez większość spotkania graliśmy bardzo dobrze, ale popełnialiśmy też błędy i graliśmy zbyt indywidualnie  – podsumował spotkanie trener Ciaran Hearn.

Dodał, że musza być jak jeden organizm, jeśli chcą wygrywać kolejne mecze.

Trzymać się swojej taktyki i ustalonych struktur – wówczas stajemy się drużyną trudną do pokonania. Wierzę, że stać nas na walkę o medale i teraz tylko chłopaki muszą uwierzyć w siebie
Ciaran Hearn, trener Juvenii Kraków

Moment przestoju

Przewaga gospodarzy była bowiem widoczna już od pierwszych minut, kiedy na pole punktowe przedarli się kolejno Peet Vorster, Michael Masindi i Riaan van Zyl. Ostatni z wymienionych dorzucił co prawda tylko jedno podwyższenie, ale Smoki po niespełna kwadransie prowadziły już 17:0.

Mecz rugby Juvenia Kraków - AZS AWF Warszawa
Mecz rugby Juvenia Kraków - AZS AWF Warszawa
Juvenia Kraków

Wówczas jednak przyszedł moment przestoju. Goście próbowali kolejnymi atakami przebić obronę Smoków. Udało im się to dopiero, kiedy Masindi zobaczył żółtą kartkę i opuścił boisko na 10 minut. Gra w osłabieniu i strata punktów okazały się jednak pozytywnym bodźcem dla drużyny Hearna. 

Krakowianie potrzebowali kilkunasty sekund od wznowienia, by posłać na pole punktowe Michała Jurczyńskiego, a krótko potem pięć „oczek” dorzucił również Uzukhanye Nohe i do przerwy Juvenia miała 20 punktów więcej (27:7). 

Zmiennicy dali radę

Druga połowa aż do 35. minuty była jednostronnym widowiskiem. Świetnie w ataku szarpał Patryk Sakwa, który kilkukrotnie wyprowadził akcje punktowe, a sam wykończył jedną z nich. Dorobek powiększyli również Arsenij Pastuchow, Austin van Heerden oraz Jurczyński i van Zyl, którzy zaliczyli w tym meczu dublet. Trenern Hearn szybko wprowadził również zmienników, aby zyskali cenny czas na boisku i udowodnili swoją wartość. 

Doskonale tę szansę wykorzystał Rafał Lewicki, który rozgrywając 59. mecz w barwach Juvenii zanotował dwie „piątki” i tym samym znalazł się w gronie czterech obecnie grających zawodników, którzy dla klubu zdobyli ponad 100 punktów.

Mecz rugby Juvenia Kraków - AZS AWF Warszawa
Mecz rugby Juvenia Kraków - AZS AWF Warszawa
Juvenia Kraków

Kiedy do końca meczu pozostało zaledwie kilka minut, w szeregi Juvenii wdarło się odrobinę dekoncentracji. Żółtymi kartkami zostali ukarani van Zyl i Maciej Dorywalski. Gra bez dwóch zawodników nie mogło pozostać bez konsekwencji. Akademicy przyspieszyli i zdążyli zdobyć jeszcze dwa przyłożenia, ustalając wynik meczu na 67:21.

Na najbliższy mecz, już 29 marca, Smoki pojadą do Sochaczewa, by zmierzyć się z wicemistrzami Polski. U siebie Krakowianie zagrają w sobotę 18 kwietnia z mistrzami Polski Awenta Pogonią Siedlce.

Juvenia Kraków – AZS AWF Warszawa 67:21 (27:7)

Punkty: van Zyl 20, Jurczyński 10, Lewicki 10, van Heerden 7,  Masindi 5, Vorster 5, Nohe 5, Sakwa –  Chain 6, Zisengwe 5, Tkaczuk 5,  Święciński 5.