Kapitan Wisły: Współzawodnictwo podnosi poziom drużyny
Biała Gwiazda po dobrym meczu ograła wicelidera rozgrywek ekstraklasy. Przez większą część spotkania Jagiellonia Białystok mogła wyłącznie obserwować poczynania gospodarzy.
Już od pierwszych minut spotkania Jagiellonia nie miała zbyt wiele do powiedzenia. – Mieliśmy plany na ten mecz, nie chcieliśmy doprowadzić do sytuacji, kiedy po naszych stratach w środkowej strefie, Jagiellonia będzie się napędzała – mówił klubowym mediom kapitan Białej Gwiazdy Arkadiusz Głowacki.
Krakowianie w starciu z wiceliderem prezentowali się znakomicie w każdej formacji, lecz kluczowa była defensywa. – Cała drużyna bardzo dobrze pracowała w destrukcji, nie było wolnych stref. Luki były właściwie uzupełniane przez graczy pomocy, a nawet napastników. Wydaje mi się, że pod względem taktycznym to był udany mecz – komentował zawodnik.
Rywalizacja
Wisła ma szeroką kadrę, przez co trener Kiko Ramirez może pozwolić sobie na rotacje składem. – Jest spora rywalizacja w naszej ekipie. Mamy mnóstwo ludzi mogących zastąpić tych, którzy grają teraz w podstawowym składzie. Myślę, że to współzawodnictwo podnosi poziom drużyny. To jest korzystne – podkreślił Głowacki.
Z Jagiellonią pierwsze skrzypce grali zawodnicy, którzy z Wisłą związani są od dawna. Znakomity mecz rozegrał Paweł Brożek. – W tym tygodniu w grze Pawła na treningach było widać, że dobrze czuje się na boisku. Podejmował wiele trudnych zagrań, które najczęściej mu wychodziły. To był taki sygnał, że z Jagiellonią też będzie dobrze – ocenił piłkarz.
Wyjazdy
Wisła u siebie punktuje regularnie, z meczami wyjazdowymi ma jednak niewielki problem. – Myślę, że w naszej lidze trudno cokolwiek przewidywać. Dzisiaj się cieszymy, bo zagraliśmy dobre zawody. Z reguły u siebie gramy niezłe mecze. Teraz musimy mocno popracować nad tym, żeby podobnie prezentować się na wyjazdach. Ważne jest to, co jest w naszych głowach – zakończył kapitan Białej Gwiazdy.