Kapustka: Na początku byłem bardzo zagubiony [Rozmowa]
– Obrona to zupełnie inny punkt widzenia, poruszania się i patrzenia. Z każdą minutą coraz więcej rozumiałem, choć kilka błędów było poważnych – powiedział po meczu z Litwą (0:0) reprezentant Polski Bartosz Kapustka.
Michał Knura, LoveKraków.pl: Większość meczu zagrał pan na nietypowej dla siebie pozycji, czyli prawej obronie. Początek - mówiąc delikatnie - był trudny.
Bartosz Kapustka: To dla mnie totalnie nowe doświadczenie, choć byłem na to przygotowany. Na treningach trener ustawił mnie na prawej obronie i prędzej czy później musiał ten wariant sprawdzić w meczu.
Nie ustrzegł się pan błędów. Co pan wyniósł z tego spotkania?
Na początku byłem bardzo zagubiony. Obrona to zupełnie inny punkt widzenia, poruszania się i patrzenia. Z każdą minutą coraz więcej rozumiałem, choć kilka błędów było poważnych. Dla mnie każde takie doświadczenie jest na wagę złota.
We Francji na tak głęboką wodę pewnie selekcjoner pana nie rzuci.
Kto wie, co wykombinuje. Z mojej strony wygląda to tak, że nie chcę tam jechać jako turysta. Mam zamiar zaistnieć na tym turnieju, choć wiem, że łatwo nie będzie.
0:0 z Litwą na pożegnanie z kibicami, to mimo niepełnego składu, słaby wynik.
Odpowiednia forma przyjdzie na Euro. Na mistrzostwach zagramy lepiej. Albo powiem inaczej: musimy zagrać lepiej.
Wypada się już trochę wyciszyć przed turniejem. Co panu służy? Książka, muzyka?
Każdy z nas ma właśnie sposoby, ale w moim przypadku zgadł pan. Na pewno posłucham muzyki, porozmawiam z rodziną i znajomymi.