Kapustka: Porażka z Portugalią? Łzy popłynęły [Rozmowa]

20-letni pomocnik w poniedziałek wrócił do treningów z drużyną Jacka Zielińskiego. – Po Euro nie miałem wiele czasu na odpoczynek, ale jestem przyzwyczajony – podkreśla reprezentant Polski, który już za kilka dni może zmienić klub.

Michał Knura, LoveKraków.pl: Trudno oglądało się panu przegrany mecz Cracovii ze Skendiją w Lidze Europy?

Bartosz Kapustka: Dla piłkarza siedzenie na trybunach i świadomość, że nie można pomóc to jedne z najgorszych odczuć. Uważam, że byliśmy lepsi, ale to przeciwnik dał w tym dwumeczu konkret, czyli cztery gole. Szkoda, że nie udało się awansować.

Po mistrzostwach Europy dostał pan tydzień wolnego. Wystarczyło, by się zresetować?

Nie miałem wiele czasu na odpoczynek, ale jestem przyzwyczajony. Gra we Francji sprawiła, że ludzie jeszcze częściej proszą mnie o zdjęcia i autografy. Z jednej strony to miłe, bo gra się po to, by kibiców zadowolić. Z drugiej, codzienne życie staje się dużo trudniejsze, a ja chciałbym pozostać tym chłopakiem, którym byłem do tej pory.

Jak powitali pana koledzy z drużyny?

Po powrocie z Francji zrobiłem im niespodziankę i już na drugi dzień przyjechałem ich odwiedzić. Było miło, wesoło. Wiadomo jednak, że w szatni i „szydera” być musi, więc żartów nie brakowało.

O czym myślał pan, oglądając niedzielny finał Euro?

Wielu reprezentantom i kibicom na pewno przeszła przez głowę myśl, że mogliśmy tam być. U mnie było podobnie. Jesteśmy zadowoleni z naszego występu, ale każdy ma ambicje i chce grać jak najdłużej. Czasu nie cofniemy i nie rozegramy meczu z Portugalią jeszcze raz. Ta porażka na pewno była przykra, łzy po policzkach popłynęły. Nie będę teraz zgrywał twardziela, bo tak nie było.

W niedzielę Pasy grają z Piastem Gliwice w ekstraklasie. Jest pan gotowy?

Przygotowują się jak do każdego innego meczu i tylko od trenera zależy, czy pojawię się na boisku.

Nie można nie zapytać pana o transfer…

Trener Zieliński zawsze powtarza, że transfery lubią ciszę. Mogę powiedzieć, że rozmowy trwają, ale ich powodzenie jest uzależnione od wielu czynników. Wszystko powinno się wyjaśnić w najbliższych dniach.