Kardynał Ryś na czele drogi krzyżowej. Przeszła przez Stare Miasto

Spod Uniwersyteckiej Kolegiaty św. Anny w Krakowie wyruszyła w środę wieczorem Akademicka Droga Krzyżowa, która przeszła ulicami Starego Miasta.

Drodze Krzyżowej, której uczestnicy dotarli do bazyliki św. Franciszka z Asyżu, przewodniczył metropolita krakowski, kardynał Grzegorz Ryś, który przygotował i odczytywał rozważania do poszczególnych stacji. 

Razem z nim w nabożeństwie, które jest organizowane od lat 90., uczestniczył także biskup Robert Chrząszcz.  

Nie zabrakło również wykładowców uczelni, ale też mieszkańców miasta. 

Akademicka Droga Krzyżowa z kard. Grzegorzem Rysiem
Akademicka Droga Krzyżowa z kard. Grzegorzem Rysiem
Biuro Prasowe AK

Akademicka Droga Krzyżowa przez Stare Miasto prowadziła przez ul. św. Anny, wokół Rynku Głównego, Grodzką i Franciszkańską aż do Bazyliki św. Franciszka. 

Jednym z ważnych elementów nabożeństwa jest niesiony przez studentów duży krzyż, będący kopią krzyża Światowych Dni Młodzieży, przekazywany między kolejnymi stacjami studentom skupionym w poszczególnych krakowskich duszpasterstwach akademickich. 

Tegoroczne rozważania opierały się na haśle „słuchać, pościć, razem”. Nabożeństwo było zakończeniem rekolekcji wielkopostnych dla studentów w Kolegiacie św. Anny.

Trójca, która jest miłością i miłość, która z tej Trójcy wychodzi na zewnątrz, to jest wzór dla Kościoła. Bo Kościół ma być „komunią w misji”.
Kard. Grzegorz Ryś

Kardynał powiedział także, że rekolekcje nie odbyły się po to, by je zatrzymać dla siebie. 

Jezus nie dał ci tego dla ciebie samego. Jesteś dla Niego niesłychanie ważny, jesteś dla Niego niesłychanie ważna. Ale On chce ci wskazać ludzi poza tobą. Istniejemy dla misji – podkreślił. 

Zapytał zebranych, w jakim celu zmierzają na Drogę Krzyżową. 

– Chwała Bogu, że nie potrafimy tej tajemnicy krzyża zatrzymać dla siebie. Musimy z nią wyjść. Nie potrafimy nie wyjść. To jest misja. Ale ta misja musi się rodzić z doświadczenia komunii. Z doświadczenia wspólnoty. Tak jak w Trójcy. Doświadczenie wspólnoty i wyjście na zewnątrz – zauważył, podkreślając, że „nikt nie ewangelizuje sam”.

Na zakończenie kardynał dodał, jak ważna jest wspólnota, która realizuje „komunię w misji”.