Karol Wojtyła widział ich aresztowanie. Zostali błogosławionymi

Byli duszpasterzami, wychowawcami i świadkami wiary. Dziewięciu salezjanów, których aresztowanie zapamiętał młody Karol Wojtyła, zostało beatyfikowanych w Krakowie.

W Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie odbyła się beatyfikacja dziewięciu salezjanów zamordowanych przez niemieckich nazistów podczas II wojny światowej. Uroczystość miała wyjątkowy wymiar historyczny: młody Karol Wojtyła był świadkiem aresztowania części przyszłych błogosławionych, a ich świadectwo wiary mogło wpłynąć na dojrzewanie jego własnego powołania kapłańskiego.

Wierność aż do końca

Dziewięciu salezjanów – ks. Jan Świerc, ks. Ignacy Antonowicz, ks. Karol Golda, ks. Włodzimierz Szembek, ks. Franciszek Harazim, ks. Ludwik Mroczek, ks. Ignacy Dobiasz, ks. Kazimierz Wojciechowski i ks. Franciszek Miśka – poniosło śmierć męczeńską w niemieckich nazistowskich obozach koncentracyjnych Auschwitz i Dachau w latach 1941–1942.

Przed wojną prowadzili działalność duszpasterską i wychowawczą. Pracowali z młodzieżą, głosili Ewangelię i towarzyszyli wiernym w codziennym życiu. Po wybuchu wojny zostali aresztowani wyłącznie dlatego, że byli katolickimi kapłanami. Nie angażowali się w działalność polityczną ani wojskową. Dla nazistowskiego reżimu sama obecność duchownych i ich wpływ na wiernych stanowiły jednak zagrożenie.

W obozach pozostali wierni swojemu powołaniu. Pomimo głodu, upokorzeń, ciężkiej pracy i tortur wspierali współwięźniów, modlili się i dawali świadectwo wiary. Kościół uznał ich śmierć za męczeństwo „in odium fidei” – z nienawiści do wiary.

Świadkowie powołania Jana Pawła II

Miejscem beatyfikacji nieprzypadkowo stało się krakowskie Sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach. To właśnie z osobą przyszłego papieża związana jest jedna z najbardziej poruszających kart historii nowych błogosławionych.

Podczas okupacji młody Karol Wojtyła mieszkał na krakowskich Dębnikach. Był świadkiem aresztowania sześciu spośród dziewięciu salezjanów, których Niemcy wywieźli następnie do obozu koncentracyjnego w Dachau. To doświadczenie głęboko zapadło mu w pamięć i mogło odegrać ważną rolę w dojrzewaniu jego decyzji o wyborze drogi kapłańskiej.

Kardynał Grzegorz Ryś podczas beatyfikacji
Kardynał Grzegorz Ryś podczas beatyfikacji
Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Głęboko wierzę, że powołanie kapłańskie św. Jana Pawła II zrodziło się także z ich męczeństwa
Kard. Grzegorz Ryś

Jak przypominał hierarcha, młody Wojtyła doświadczył wtedy, czym dla wspólnoty Kościoła jest utrata kapłanów i jak wielką stratę stanowi odebranie wiernym ich duszpasterzy.

Wezwanie dla współczesnych

Uroczystość beatyfikacyjna była nie tylko przypomnieniem heroicznej postawy salezjańskich męczenników, ale także okazją do refleksji nad współczesnym Kościołem.

Kard. Ryś jeszcze przed rozpoczęciem uroczystości zachęcał, aby świadectwo nowych błogosławionych stało się inspiracją do modlitwy o nowe powołania kapłańskie i zakonne.

– Niech stanie się ona naszą wielką modlitwą o powołania kapłańskie i zakonne. Bardzo ich dziś potrzebujemy. Dobrze byłoby usłyszeć od tych dziewięciu męczenników wezwanie, aby następni poszli za nimi – mówił.