Kazimierz mówi „dość”. Tłum przeciw hotelowi i eksmisjom
Na ulicach Kazimierz było dziś głośno i tłoczno. Punktualnie o 11.30 na rogu Bożego Ciała i św. Wawrzyńca rozpoczął się protest „Ludzie zamiast zysków. Protest przeciwko gentryfikacji Kazimierza”. Wydarzenie przyciągnęło setki osób. Wcześniej w sieci udział zadeklarowało niemal 2,5 tys. użytkowników.
Protest swoja obecnością wsparł także Aleksander Miszalski, prezydent Krakowa. Jak przyznał, trzeba rozmawiać z właścicielem tego terenu w tej sprawie. I dodał: – Mam nadzieję, że uda się wypracować jakiś kompromis
– Mieszkańcy mogą czuć się spokojnie, ponieważ mają nieokreśloną umowę najmu, jeśli chodzi termin. Nie mogą stąd zostać wyrzuceni – deklarował Miszalski.
Na proteście zjawiła się również zastępczyni prezydenta Krakowa, a także wielu radnych, m.in. Magdalena Mazurkiewicz, Iwona Chamielec czy Grzegorz Garboliński.
Demonstracja jest odpowiedzią na plany inwestora, który chce przekształcić kamienice przy ul. Józefa 9 i 11 oraz Bożego Ciała 24 w pięciogwiazdkowy hotel. To właśnie ten projekt wywołał falę sprzeciwu mieszkańców i lokalnych przedsiębiorców. Wielu z nich obawia się utraty mieszkań i lokali, które od lat współtworzą społeczny i kulturowy charakter dzielnicy.
Petycja i presja społeczna
Równolegle do protestu rośnie poparcie dla internetowej petycji skierowanej do Prezydent Miasta Krakowa, Rada Miasta Krakowa, Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, Zakon Kanoników Regularnych Laterańskich – właściciela budynków – oraz spółki De Silva Haus SA, zarządzającej kamienicami i planującej inwestycję. Dokument, zainicjowany m.in. przez posłankę Daria Gosek-Popiołek, w kilka dni zyskał ogromne poparcie – liczba podpisów rośnie z 12 do 20 tysięcy.
Zapytany o to, czy rozmawiał z kard. Grzegorzem Rysiem, Aleksander Miszalski odpowiedział : – Nie wiem, czy on ma coś w tej sprawie do powiedzenia, bo zakon nie podlega jemu bezpośrednio. Ale jestem z nim umówiony na początku marca w tym, jak i w innych tematach.
Autorzy petycji podkreślają, że planowana przebudowa oznacza przymusową wyprowadzkę mieszkańców, likwidację lokalnych biznesów oraz dalszą komercjalizację historycznej dzielnicy. Wskazują, że kamienice na rogu Józefa i Bożego Ciała są jednymi z ostatnich domów dla stałych mieszkańców w tej części miasta.
Zarządca budynków zapewnia, że prowadzi indywidualne rozmowy z lokatorami i oferuje pomoc w znalezieniu nowego lokum oraz finansowe rekompensaty. Mieszkańcy podchodzą jednak do tych deklaracji z dużą rezerwą. Zgodnie z informacjami mają opuścić swoje mieszkania i lokale do końca marca 2026 roku, a inwestor już przygotowuje dokumentację pod budowę hotelu.
Dzisiejszy protest to wyraźny sygnał sprzeciwu wobec gentryfikacji i stawiania interesów turystów ponad potrzebami mieszkańców Kraków. Organizatorzy zapowiadają, że to dopiero początek walki o zachowanie autentycznego Kazimierza.