Kazimierz. Prezydent chce blokować hotel, radni mówią o populizmie i wywłaszczeniach 

Władze Krakowa chcą w trybie nagłym zmienić plan miejscowy dla fragmentu Kazimierza, by zablokować budowę hotelu w trzech zdewastowanych kamienicach. Podczas sesji rady miasta doszło do ostrej wymiany zdań. Padły oskarżenia o uleganie presji mediów, brak systemowych rozwiązań i populistyczne ruchy.

Sprawa dotyczy kwartału ulic Józefa i Bożego Ciała. Znajdują się tam trzy kamienice, które od lat niszczeją. Sytuacja stała się głośna, gdy wyszło na jaw, że nowy inwestor zamierza przekształcić je w hotel, próbując jednocześnie nakłonić dotychczasowych lokatorów do opuszczenia zajmowanych mieszkań.

Więcej o planach inwestora i jego punkcie widzenia sprawy można przeczytać w tym tekście. 

Prezydent Miszalski: Nie możemy pozwolić na niszczenie Kazimierza

Jako pierwszy głos zabrał prezydent Aleksander Miszalski, tłumacząc powody nagłej interwencji miasta. – Chcę podkreślić, że ingerencja w już raz uchwalony plan miejscowy nie jest standardowym działaniem miasta i nie chciałbym, aby stało się to długofalową procedurą – zaznaczył prezydent.

Dodał jednak, że istnieją sytuacje kryzysowe, w których samorząd musi wyraźnie zabrać głos. 

– W kwartale ulic Józefa i Bożego Ciała znajdują się trzy kamienice – mocno zaniedbane i zdewastowane z powodu braku starań właściciela. Nagle pojawia się inwestor, który chce tam otworzyć hotel, stosując jednocześnie wobec około dwudziestu mieszkańców działania niezgodne z prawem. Chce ich zmusić do przeprowadzki, mimo że są chronieni bezterminowymi umowami najmu – przypomniał Miszalski.

Kamienice przy ulicy Józefa i Bożego Ciała przeznaczone pod budowę hotelu
Kamienice przy ulicy Józefa i Bożego Ciała przeznaczone pod budowę hotelu
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Prezydent zapowiedział pomoc prawną dla lokatorów oraz przystąpienie do sporządzenia nowego planu miejscowego, który ma wykluczyć funkcję hotelową

– Turystyka prowadzona w zgodzie z mieszkańcami nie jest niczym złym, ale sprzeciwiam się „turystyfikacji” i jej negatywnym skutkom. Kazimierz to perła, którą chcemy chronić przed gentryfikacją. Plan z 2017 roku wydaje się zbyt liberalny, dlatego musimy zabezpieczyć więcej miejsc, by nie stracił swojego unikalnego charakteru – argumentował.

Od analizy po oskarżenia o hipokryzję

Dyrektor Małgorzata Kuzianik z Wydziału Planowania Przestrzennego wyjaśniła techniczne aspekty zmiany. – Rozważamy wykluczenie niektórych funkcji z zakresu zamieszkania zbiorowego na rzecz zabudowy wielorodzinnej z usługami zlokalizowanymi wyłącznie w parterach budynków.

Sceptyczny wobec „punktowego” działania był radny Łukasz Maślona (Kraków dla Mieszkańców). – Gdyby hipokryzja mogła latać, nie znałaby tutaj granic. Rozmawiamy o jednej działce, podczas gdy w obecnym planie miejscowym istnieje 55 innych miejsc, gdzie może powstać hotel. Wszystkie nasze poprawki mające ograniczyć taką rozbudowę zostały odrzucone głosami Koalicji – punktował radny. Podkreślił, że miasto potrzebuje rozwiązań systemowych, a nie działań typu ad hoc.

Dramatyczny stan kamienic i wizja wywłaszczenia

Wstrząsający opis wnętrz kamienic przedstawił radny Tomasz Leśniak (Nowa Lewica). – Z moich informacji wynika, że ostatni remont w tych kamienicach odbył się w 1968 roku. W budynku widziałem pustostany z zerwanymi stropami, zalania i pęknięcia – to nie jest normalna sytuacja. Mam wrażenie, że spółki reprywatyzacyjne stosują tu swoje stałe metody – mówił. 

Leśniak zasugerował rozwiązanie radykalne. – Jeśli właściciel nie bierze odpowiedzialności za nieruchomość, Wojewódzka Konserwator może ją wywłaszczyć za odszkodowaniem ze Skarbu Państwa – stwierdził. Jak dodał, kosztowałoby to około kilkaset milionów złotych

Kamienice przy ulicy Józefa i Bożego Ciała przeznaczone pod budowę hotelu
Kamienice przy ulicy Józefa i Bożego Ciała przeznaczone pod budowę hotelu
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Z kolei radny Grzegorz Stawowy (Koalicja Obywatelska) nie wierzy w skuteczność zmiany planu. – Jak zmiana planu ma uratować mieszkańców, skoro określa gabaryty budynków? Dodatkowo, jeśli PINB uzna, że budynek nie nadaje się do zamieszkania, lokatorzy i tak zostaną wykwaterowani. Jeśli miasto naprawdę chce ich chronić, powinno po prostu zakupić te nieruchomości – ocenił. Jednocześnie zaapelował o dwa czytania projektu.

Radna niezrzeszona Aleksandra Owca poparła ten kierunek zmian, proponując jednak rozszerzenie działań.  – Przygotowałam uchwałę kierunkową w sprawie realizacji inwestycji społecznego budownictwa czynszowego w tych kamienicach. Potrzebny jest szereg działań: m.in. zmiana gminnego projektu rewitalizacji, zmiana planu miejscowego oraz – docelowo – wywłaszczenie tych kamienic – tłumaczyła.


Mocne uderzenie opozycji: „Niewyobrażalny populizm”

W końcowej fazie dyskusji padły najmocniejsze słowa. Radny Mariusz Kękuś (PiS) nazwał propozycję magistratu wprost. – Mamy tu do czynienia z niewyobrażalnym populizmem. Nie może być tak, że dokonujemy punktowej zmiany planu tylko dlatego, że komuś coś się nie podoba lub by zyskać poklask konkretnej grupy. Czy naprawdę chcecie wysyłać w świat komunikat, że miasto będzie wywłaszczać przedsiębiorców? Jaki to jest sygnał dla biznesu? – dopytywał. 

W podobnym tonie wypowiedział się radny Michał Ciechowski (PiS). – Uważam tę uchwałę za populistyczną i dziwię się, że została podjęta pod presją mediów oraz nadchodzącego referendum. Apeluję o jej wycofanie. Prawo powinno być stabilne i przewidywalne – stwierdził. Radna Alicja Szczepańska (KO) również nie popiera tego typu rozwiązań.

Ważny krok 

– Pod petycją w tej sprawie podpisało się 30 tysięcy osób – to nie jest garstka – zaznaczyła wiceprezydent Krakowa, Maria Klaman. Dodała, że znajdujemy się w sytuacji niezwykłej, ponieważ prezydent miasta staje po stronie mieszkańców, lokatorów i małych przedsiębiorców, a nie po stronie wielkiego kapitału i dużych sieci hotelowych.

Należy jednak zaznaczyć, że obecne działania nie oznaczają, iż każdy protest w innym miejscu przyniesie identyczne skutki. Rozmawiamy o kwestiach kluczowych dla strategii rozwoju miasta i zachowania jego lokalnego charakteru
Maria Klaman

– To pierwszy, zdecydowany krok w stronę określenia tego, jak ma docelowo wyglądać Kazimierz. Jesteśmy w ważnym momencie – obecnie konsultujemy zarówno plan ogólny, jak i strategię rozwoju miasta – przekonuje wiceprezydent Krakowa.