Kibice będą zbierać pieniądze dla piłkarzy Wisły
Zawodnicy i sztab trenerski Wisły Kraków świetnie spisują się na boisku, ale pensji nie widzieli od wielu miesięcy. Dlatego powstałe niedawno Stowarzyszenie Socios Wisła Kraków rozpoczyna akcję „Kibice Piłkarzom”.
Wisła jest w najgorszej sytuacji od 21 lat. Rosną długi a w kasie brakuje pieniędzy. TS szuka nowego inwestora. Według informacji „Sportu” w piątek do Krakowa mają przyjechać Anglicy, którzy niedawno złożyli ofertę kupna akcji spółki.
Ostatnio klub musiał brać pożyczki od bogatych kibiców, by zapłacić za wynajęcie stadionu. Piłkarze nie widzieli pensji od czterech miesięcy, a nowi gracze, który dołączyli na początku sezonu, otrzymali z klubu zaledwie pół wypłaty. Zespół mógłby już składać wnioski o rozwiązanie kontraktów z winy Wisły, ale piłkarze ustalili, że do końca roku wstrzymają się takimi ruchami.
Mimo ogromnych kłopotów, piłkarze dają radę. Na półmetku sezonu zasadniczego zajmują dobre, czwarte miejsce w lidze.
"Kibice Piłkarzom"
Powstałe niedawno Stowarzyszenie Socios Wisła zamierza podziękować zespołowi.
„Zbliża się do końca świetna runda w wykonaniu Wisły, pełna piłkarskich emocji, wspaniałych meczów – przypomnieć wystarczy potyczki w Poznaniu, Warszawie, derby na Kałuży czy rozgromienie obecnego lidera rozgrywek przy Reymonta. Nie przeżylibyśmy tych chwil, gdyby nie zawodnicy Białej Gwiazdy.
Jak wiadomo, od jakiegoś czasu nasz ukochany klub nie jest w stanie wypłacać należnych pieniędzy naszym piłkarzom. Chcielibyśmy im podziękować za to, że mimo wielkich trudności walczą, oddają zdrowie za Wisłę, wykazują się pełnym profesjonalizmem. Jeśli uznacie, że chcecie razem z nami podziękować ekipie Stolarczyka, już jutro uruchomimy zbiórkę pieniędzy pod hasłem "Kibice Piłkarzom"!
Mamy zapewnienie władz klubu, że wszystkie zebrane w naszej akcji środki będą przekazane zawodnikom Wisły!” – poinformowało stowarzyszenie w czwartek wieczorem.
O tę sprawę pytany był trener Maciej Stolarczyk, który spotkał się z dziennikarzami przed poniedziałkowym meczem w Gdyni. - To miłe, że kibice się jednoczą, by nas wesprzeć. Piłkarze też nie dają po sobie poznać, ze coś złego dzieje się pozasportowo. Wierzę, że nikt nie pozwoli wykluczyć Wisły ze sportowej rywalizacji - mówił szkoleniowiec.