Kibice Hutnika i Wisły szli na derby. Policja użyła gazu, wiślacy nie weszli na stadion

W środę o godz. 13 rozpoczęły się derby Krakowa w Pucharze Polski pomiędzy drugoligowym Hutnikiem i pierwszoligową Wisłą.

Stawką jest awans do 1/8 finału. To pierwsze oficjalne spotkanie obu klubów od wiosny 1997 roku, gdy po raz ostatni zmierzyły się w ekstraklasie.

Kibice Hutnika i Wisły przed meczem w pucharze

Mecz na stadionie przy ulicy Ptaszyckiego ogląda około tysiąc osób. Nie jest to impreza masowa, więc oficjalnie na obiekt mogło wejść 999 widzów. Na mecz wybrali się także fani Białej Gwiazdy, ale na długo przed meczem zrezygnowali z udziału w meczu.

Na ponad dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem na nowohuckich ulicach roiło się od radiowozów i policjantów dbających o bezpieczeństwo obu fanatycznych grup i mieszkańców. Wiązało się to z utrudnieniami w ruchu.

Relacje między kibicami Hutnika i Wisły są napięte. Fani klubu z Nowej Huty lepsze relacje mają z kibicami Cracovii. W czasie przemarszu na stadion policjanci użyli gazu łzawiącego wobec fanatyków gospodarzy, by ostudzić ich plany zbliżenia się w stronę części jezdni, którą prowadzona była grupa wiślaków.