Wozy strażackie, milicyjne, karetki - to tylko część eksponatów, które można zobaczyć w Muzeum Ratownictwa. Placówka dopiero co zaingurowała nową wystawę, a już brakuje przestrzeni, by pomieścić zbiory.
Grupa pasjonatów od lat zbiera wszystko, co wiąże się z szeroko rozumianym ratownictwem. Nie chcą, by rzeczy, które pomagały ratować ludzkie życie lądowały na śmietnikach i złomach tylko dlatego, że zastąpiono je nowszym sprzętem. Do tymczasowej siedziby muzeum przy ul. Rzemiślniczej 10 trafiają mapy, mundury i pojazdy - wiele z nich przekazały jednostki Straży Pożarnej i Policji.
To jedyne takie miejsce w Polsce. – Mamy naprawdę mnóstwo ciekawych, starych rzeczy, ale wiele z nich jest jeszcze w konserwacji – opowiada dyrektor muzeum, Przemysław Pryk. – Póki co nie mamy też gdzie wystawić wszystkiego, brakuje nam odpowiedniego miejsca. Trwają rozmowy z Urzędem Miasta Krakowa, ale co z tego wyjdzie - nie wiemy.
Muzeum zgromadziło już ponad 30 pojazdów związanych z ratownictwem, zarówno lądowym, jak i powietrznym czy wodnym. Wśród zbiorów są karetki pogotowia, wozy strażackie, pojazdy policji i milicji, a nawet kadłub śmigłowca. Każdy z nich ma swoją historię. Uaz 469B "Papieski" slużył przy obsłudze pielgrzymek Jana Pawła II, Żuk 1806 sanitarny to jedyny taki pojazd na świecie, a Volkswagen LT31 należał do szpitala MSWiA w Krakowie, przez co zabezpieczał najważniejsze wizyty polityczne w mieście.
Między wozami strażackimi można zobaczyć model Kleockner-Deutz, który wyprodukowano do obsługi Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Inssbrucku (1964 rok) czy Tatrę 138, która służyła w Lotniskowej Straży Pożarnej w Balicach. Dużym zainteresowaniem cieszy się też kadłub helikoptera PZL W3A "Sokół". Śmigłowiec TOPR-u uległ uszkodzeniu podczas awaryjnego lądowania w Murzasichle, w 2003 roku.
Muzeum działa na bazie specjalnego regulaminu uzgodnionego z Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Honorowym patronatem objęli go Minister Zdrowia, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, a także Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej i Komendant Wojewódzki Policji w Krakowie.
Wystawę stałą "Pojazdy Ratownicze" można oglądać przy ul. Saskiej 12. Na co dzień zwiedzanie jest możliwe tylko w zorganizowanych grupach, po wcześniejszym ustaleniu terminu. – Pracujemy nad tym, ale na razie każdy z nas ma własne obowiązki zawodowe. Nie możemy być na miejscu cały czas. Chcemy jednak, żeby muzeum było czynne dla osób indywidualnych przynajmniej dwa razy w tygodniu – tłumaczy dyrektor. – Wyjątkowo 27 sierpnia będzie jednak okazja dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć wystawę. Można przyjść do nas od 9 do 15 – zachęca.
Zwiedzanie jest darmowe. – Utrzymujemy się z pomocy darczyńców i własnych składek. Można nas wspomóc wrzucając pieniądze do puszki w muzeum albo przelewając dowolną kwotę na konto. Nie planujemy jednak wprowadzania biletów – zapewnia Pryk.
fot. www.muzeumratownictwa.pl