Kiko Ramirez: Skoro do pucharów potrzeba trzeciego miejsca, to o nie powalczymy
W sobotę Wisła podejmie przy Reymonta (o godzinie 20.30) Lechię Gdańsk. – Obie drużyny mają swoje cele i muszą wygrać – podkreśla hiszpański trener Białej Gwiazdy.
Powrót Głowackiego, trudniej o puchary
W niedzielnym meczu z Legią Warszawa na boisku zabrakło Arkadiusza Głowackiego. Kapitan miał problem z mięśniem i nie pojechał do stolicy. – Teraz jest gotowy, podobnie jak inni piłkarze. W tamtym tygodniu zabrakło mu czasu – informuje Kiko Ramirez.
Jeszcze przed podziałem tabeli na grupę mistrzowską i spadkową szkoleniowiec zapowiedział, że jego drużyna celuje w europejskie puchary. Po wygraniu Pucharu Polski przez Arkę Gdynia sytuacja się skomplikowała, bo z ekstraklasy do międzynarodowych rozgrywek awansują tylko drużyny, które zakończą sezon na podium. Trener zdaje sobie sprawę, że będzie trudniej, ale nie traci zapału.
– Nie jest to niemożliwe do osiągnięcia. Skoro trzeba zająć trzecie miejsce, to o nie powalczymy. Czekają nas mecze z trudnymi rywalami, ale zawsze chcemy zwyciężyć – podkreśla trener Wisły.
Być sobą
Na sześć kolejek przed końcem sezonu krakowianie tracą do trzeciej Legii i czwartej Lechii siedem punktów. W sobotę muszą wygrać, bo inaczej ich szanse na podium będą tylko iluzoryczne. – Lechia też nie ma wyboru. Jeżeli chcą pozostać w wyścigu o mistrzostwo, to również muszą celować w zwycięstwo. Każda drużyna ma w tym meczu swoje cele. Chcemy zdobyć trzy punkty, bo Lechia jest naszym bezpośrednim rywalem – mówi Kiko Ramirez.
W Gdańsku Wisła przegrała 1:3, ale u siebie rozegrała z tym rywalem jest z najlepszych taktycznie meczów i pokonała zespół Piotra Nowaka 3:0. Gospodarze - prowadzeni jeszcze przed duet Kazimierz Kmiecik - Radosław Sobolewski - oddali gościom inicjatywę i wyprowadzali zabójcze kontry.
– Jeżeli chodzi o grę z piłką, to w sobotę musimy być sobą. Musimy się jednak dostosować do stylu rywali, gdy będą ją mieli przy nodze. Mierzymy się z klasowym przeciwnikiem, który przez cały sezon trzyma się w czołówce. Na wyjeździe idzie im gorzej, ale to nie nasz problem – zaznacza Kiko Ramirez.
Rafał Boguski strzelał bramki w obu meczach z gdańszczanami. Na wiosnę nie jest jednak tak skuteczny. W tym roku pomocnik tylko raz trafił do siatki. – Chciałbym podtrzymać dobrą passę z Lechią, ale przede wszystkim liczy się dla nas zwycięstwo, a nie to, kto strzeli – podkreśla. Zwraca uwagę, że słabszą stroną najbliższych rywali jest organizacja gry obronnej.
Spotkanie Wisła-Lechia poprowadzi Paweł Gil z Lublina.