Kmiecik: Podtrzymać formę w kolejnych meczach
Wisła Kraków pokonała u siebie Arkę Gdynia, strzelając jej aż pięć bramek. Wysokie zwycięstwo to dobry znak przed meczem Pucharu Polski, który krakowianie rozegrają już we środę na własnym obiekcie z Lechem Poznań.
Po ubiegłotygodniowej porażce z Pogonią Szczecin nastroje w Wiśle Kraków nie były najlepsze. Sześć straconych bramek mocno rozdrażniło zawodników krakowskiego klubu. Ów sportowa złość w kolejnym spotkaniu przyniosła rewelacyjny skutek. – Chcę podziękować drużynie, że po meczu w Szczecinie wszystko zostawiła za sobą i zagrała tak dobrze, jak prezentowała to podczas treningów. Chłopcy dali z siebie wszystko i ważne, żeby podtrzymali tę formę na kolejne mecze – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Białej Gwiazdy Kazimierz Kmiecik.
Ofensywa gospodarzy spisywała się bardzo dobrze. Pierwsze skrzypce grał Rafał Boguski, który skompletował drugiego w tym sezonie hat-tricka, a wtórował mu Paweł Brożek, który przy odrobinie szczęścia również mógł zdobyć trzy bramki. Obaj opuścili boisko jeszcze przed końcowym gwizdkiem, a krakowska publiczność podziękowała im oklaskami. – Chcieliśmy oszczędzić Pawła i Rafała na mecz pucharowy. Zszedł jeszcze Maciek Sadlok, który nie może zagrać w Pucharze Polski, by ograł się Adam Mójta. Chcieliśmy też, by Adam i Kuba nie byli podłamani słabszymi występami z Pogonią. Zły występ może się przydarzyć i nie ma co odsuwać takich graczy od drużyny. Kolejne spotkanie w ich wykonaniu może być przecież bardzo dobre – podkreślił szkoleniowiec Wisły.