Kocmyrzowska do remontu najpóźniej w 2017 roku

Ulica Kocmyrzowska jest w najgorszym stanie spośród wszystkich tras wjazdowych do miasta. Kierowców wjeżdżających do Krakowa od strony Proszowic spotyka niemiłe zderzenie z rzeczywistością – tym większe, że odcinek drogi przed granicą miasta jest już przebudowany.

Kiepska wizytówka miasta

– Odcinek od ul. Bulwarowej do granic miasta woła o szybki remont – pisze czytelnik Paweł. – Koleiny na niej frustrują nie tylko posiadaczy samochodów, ale też pasażerów komunikacji miejskiej. Cały czas skacze się po autobusie. Jak mówi Czytelnik, w najgorszym stanie jest odcinek od kościoła do pętli tramwajowej na Wzgórzach Krzesławickich.

W tej sprawie przeprowadzono już konsultacje społeczne i przygotowano projekt. – Dokumentacja kompleksowej przebudowy ulicy Kocmyrzowskiej jest gotowa i już dawno powinna być realizowana – mówi Leszek Zaleński, radny Dzielnicy Wzgórza Krzesławickie.

Termin zależy od pieniędzy z Unii

– Planowany remont ma obejmować odcinek od granic miasta aż do skrzyżowania z Bulwarową – precyzuje Stanisław Madej, przewodniczący Rady Dzielnicy XVII. Wszystko rozbija się o fundusze. – Rada dzielnicy z utęsknieniem oczekuje na wykonanie przebudowy i bardzo chcemy, żeby to nastąpiło jak najszybciej, ale sam termin jest już od nas niezależny – mówi Madej. Tłumaczy równocześnie, że niebezpieczne miejsca są na bieżąco łatane, ale ze względu na perspektywę gruntownego remontu nie przeprowadza się w tym rejonie większych prac. Trwający obecnie remont przy wiadukcie nad ulicą Łowińskiego jest zupełnie odrębną inwestycją i nie ma związku z przebudową Kocmyrzowskiej.

Termin realizacji projektu zależy od tego, czy uda się uzyskać na ten cel środki z Unii Europejskiej. – W planach miasta remont jest przewidziany na 2017 rok, ale przy dofinansowaniu unijnym udałoby się to wcześniej – mówi Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu. – W tym roku chcemy uzyskać ostatnie decyzje administracyjne, bo projekt już mamy.