Kolejne inwestycje w miejskim szpitalu
Szpital im. Gabriela Narutowicza w Krakowie w tym roku wzbogaci się o nowy tomograf. Miasto zapisało w budżecie na ten cel 2,5 miliona złotych. – Inwestycja ta pozwoli na poszerzenie oferty i podniesienie poziomu obsługi chorych, a także dalszy rozwój placówki – mówi Filip Szatanik z Urzędu Miasta Krakowa. Niebawem ma zostać ogłoszony przetarg na dostawę sprzętu.
Tylko w 2014 roku na inwestycje w miejskim szpitalu wydano ponad 6 mln złotych. W sumie w latach 1999-2014 kwota ta zamknęła się na 61 412 364 złotych. Za te pieniądze wyremontowano Szpitalny Odział Ratunkowy, zakupiono nowy sprzęt i aparaturę medyczną (w tym aparat do litotrypsji i dwustanowiskowy cyfrowy aparat RTG oraz sprzęt i aparaturę medyczną dla potrzeb Zespołu Bloków Operacyjnych, Oddziału Otolaryngologii, Oddziału Urazowo – Ortopedycznego, Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii, Oddziału Neurologii).
Kolejki bez tragedii
W Krakowie w 16 placówkach można skorzystać z badań tym stosunkowo młodym urządzeniem, pozwalającym na precyzyjne zbadanie danego narządu. W zakładzie rentgena i USG przy ulicy Kronikarza Galla średnio na badanie trzeba czekać aż 98 dni – pierwszy wolny termin jest wyznaczony na 29 kwietnia. Natomiast najkrócej oczekuje się w szpitalu Rydygiera – „tylko” 26 dni, lecz co warte jest zauważenia, liczba pacjentów oczekujących wynosi ponad 700. Rekordzistą pod tym względem jest jednak NZOZ Spectra Medical, gdzie oczekuje ponad 900 pacjentów.
– W ubiegłym roku w Krakowie wykonano 48 624 badań – mówi Aleksandra Kwiecińska, rzecznik prasowy wojewódzkiego oddziału NFZ. Jedno badanie to koszt od 135 do nawet 559 złotych. – Zależy to od m.in. od tego, jaki narząd jest badany, w jaki sposób, czy np. podawany jest w trakcie badania kontrast – tłumaczy Kwiecińska.
Nie ma limitów
W tym roku budżet na badanie TK wynosi ponad 13 milionów złotych. To jednak nieostateczna kwota, ponieważ nie ma ustalonych limitów. – Placówki otrzymają dodatkowe środki w ramach umów związanych z wejściem w życie pakietu onkologicznego - każda palcówka, która realizuje go od stycznia, musi umożliwić pacjentowi wykonanie badania TK, a jeśli sama nie zapewni takich badań, musi podpisać umowę z kimś, kto może je wykonać i sfinansować z własnej umowy z NFZ – mówi przedstawicielka Narodowego Funduszu Zdrowia.