Kolejny niebezpieczny kamieniołom w Krakowie? Mógłby powstać tam park

W sprawie kamieniołomu w Mydlnikach toczy się postępowanie sądowe. Radni wskazują na możliwość budowy tam parku, jak również na kwestie bezpieczeństwa.

Przyszłość dużego terenu w Mydlnikach

W kamieniołomie Libana dochodziło do wypadków, dlatego prezydent Krakowa Aleksander Miszalski zdecydował o przekazaniu Zarządowi Zieleni Miejskiej 1,2 mln zł na zabezpieczenie tego terenu. Chodziło o montaż ogrodzenia.

Teraz kwestie bezpieczeństwa są podnoszone w przypadku innego kamieniołomu, w Mydlnikach. Jak wskazuje w interpelacji do władz miasta radny Tomasz Daros z Koalicji Obywatelskiej, teren od lat pozostaje niezagospodarowany. Tymczasem jego zdaniem ma potencjał nie tylko przyrodniczy i krajobrazowy, ale również rekreacyjny. W pierwszej kolejności wymaga zabezpieczenia, ponieważ są tam strome skarpy.

Toczy się postępowanie sądowe

Sprawa nie jest jednak taka prosta. Jak już informowaliśmy na naszych łamach, na razie miejscy urzędnicy walczą przed krakowskim sądem o przejęcie terenu w drodze zasiedzenia. Działki mogą być warte nawet 150 mln zł.

Kamieniołom w Mydlnikach
Kamieniołom w Mydlnikach
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Jak czytamy w odpowiedzi na interpelację, strony przedstawiły swoje stanowiska. – Sąd przesłuchał świadków zgłoszonych przez prezydenta Krakowa. Aktualnie prowadzona jest ekspertyza starych dokumentów dowodowych. Dalszy harmonogram sprawy uzależniony jest od sądu – twierdzą urzędnicy.

Jednocześnie podkreślają, że nie wpłynęły do nich wnioski dotyczące wprowadzenia zabezpieczeń na terenie kamieniołomu. Gdyby chcieć je wykonać, należałoby wziąć pod uwagę m.in. stan własnościowy terenu.

W urzędzie informują, że kamieniołom został ujęty w gminnym dokumencie, który wyznacza kierunki rozwoju terenów zielonych na lata 2019-2030. Jest tam przewidziany pod park ekologiczny. Czyli taki, w którym trzeba by postawić na poszanowanie przyrody.

Na razie trzeba czekać, co postanowi sąd.