Jeden z dwóch kominów elektrociepłowni w Łęgu być może zostanie wyburzony. Wiąże się to z budową nowego 120-metrowego komina, który ma obsługiwać instalacje do odsiarczania węgla. Taką decyzję podjęto po tym, jak władze Krakowa nie zgodziły się na dobudowanie kolejnego do dwóch istniejących.
Żeby spełniać wymogi Unii
– Krakowska elektrociepłownia jest wyposażona w najwyższej klasy urządzenia oczyszczające spaliny z pyłów powstających ze spalania węgla. Tzw. elektrofiltry wyłapują ponad 99,9% powstających zanieczyszczeń – mówi Krzysztof Krukowski, rzecznik prasowy EDF Polska. To jednak nie wystarcza, ponieważ w 2016 roku zmieniają się unijne normy zanieczyszczeń dotyczących tlenku siarki i dlatego wymagana jest instalacja odsiarczania. Taką inwestycję ma za sobą już zakład w Nowej Hucie.
Wstępne plany z 2012 roku mówiły, że jeden z dwóch kominów zostanie zamurowany i wyłączony z użytku, jednak lokalni samorządowcy chcieli zburzenia niedziałającego komina. – Była koncepcja, że ma być nowy, a my, jako dzielnica, opiniowaliśmy, aby ten, który jest nieużywany, został wyburzony – mówi przewodniczący zarządu z dzielnicy XIV Wojciech Krzysztonek.
Bez szczegółów
Przedstawiciele firmy, która jest właścicielem elektrociepłowni, na razie nie chcą zdradzać szczegółów. – We wtorek zapraszamy władze miasta, przedstawicieli dzielnic nowohuckich i dziennikarzy na spotkanie prezentujące nasze inwestycje proekologiczne. Przewidziana jest prezentacja i obejrzenie placu budowy – mówi Krzysztof Krukowski z EDF.
Elektrociepłownia w Łęgu została zbudowana w 1986 roku. Moc elektryczna wynosi 460 MW, a cieplna 1547 MW. Jeden z dwóch kominów jest najwyższą budowlą w Krakowie (mierzy 262 m, niższy 226). W 1998 roku 55% akcji EC kupiło konsorcjum EDF International i Finelex BV (spółki Électricité de France).