Koniec erotyki i przebierańców na Rynku Głównym?
Na najbliższej sesji rady miasta po raz pierwszy zostanie przedstawiony projekt nowelizacji parku kulturowego dla obszaru Starego Miasta. Jeśli prawo się zmieni, zniknąć mają chodzące piwa, jaskrawe oświetlenie kamienic i działalność erotyczna prowadzona w kamienicach.
Prace nad ulepszeniem zasad funkcjonowania przedsiębiorców na Rynku Głównym oraz uliczkach przyległych trwały kilka lat. Urzędnicy od początku zapowiadali zmiany, ale tak do końca nie było wiadomo, w którą stronę pójdą. To, że przemysł erotyczny miał zostać wyeliminowany z historycznego centrum, nie było takie pewne. Teraz już wiemy, że magistrat przynajmniej spróbuje.
Nowych zapisów jest kilkanaście. Do tego pojawiają się definicje kilku nowych pojęć. Zmiany dotyczą m.in. reklam. W projekcie znajdziemy zakaz wywieszania takich, które są sprzeczne z moralnością publiczną. Do tego nie można umieszczać nośników reklamowych w bramach czy przejściach.
Z rynku i okolic zniknąć mają również przerośnięte maskotki, postacie z filmów czy chodzące browary. W znowelizowanym Parku Kulturowym Stare Miasto nie będzie miejsca dla przebierańców. Będą oni mogli co najwyżej „witać” nas przed wejściem do danego lokalu. Ale co ważne – jedynie w strojach związanych z tradycją krakowską.
Erotyka znika?
Urzędnicy chcą zakazać rozdawania ulotek, w których mogą znaleźć się „sprzeczne z moralnością publiczną informacje”. Nie będzie można również nagabywać do wzięcia udziału w danej imprezie, zakupu danego towaru czy oglądania pokazu pań na rurze. Innymi słowy, panie pod parasolkami będą działały nielegalnie.
Najważniejszy jest jednak inny zapis – „zakaz prowadzenia działalności usługowej o charakterze erotycznym w lokalu, w którym przedsiębiorca prowadzi działalność gastronomiczną, kulturalną lub rozrywkową”.
Kolorowe jarmarki
Koniec czeka również oświetlenie kamienic w innych niż biały kolorach. Światło nie będzie mogło błyskać ani zmieniać natężenia. Nie wolno będzie reklamować się za pomocą LED-ów, urządzeń nagłaśniających oraz monitorów. Witryny będą mogły być podświetlone jedynie stałym, białym światłem.
Zmianami nie będą zachwyceni sprzedawcy bez stałego miejsca do handlu. Wprowadzony zostanie zakaz sprzedaży z ręki. Kupczyć nie będzie można również w bramach, przejściach i przejazdach do budynków poza istniejącymi pomieszczeniami do tego przeznaczonymi.
Wątpliwości
– Przestrzeń publiczna w rejonie Rynku nie powinna wyglądać tak jak teraz. Mam jednak wątpliwości, czy wszystkie zapisy są zgodne z zapisami prawa wyższego rzędu. Jeśli tak nie jest, to taka sztuka dla sztuki jest psuciem prawa – komentuje Andrzej Hawaranek, przewodniczący klubu PO w radzie miasta. – Podobnie uważam o zakazie handlu m.in. w przejściach budynków, bo przecież to integralna część budynku. Na jakiej podstawie będziemy to egzekwować? – dodaje radny.
Według Grzegorza Stawowego kluby tak szybko nie znikną. – Zakładam, że mają wieloletnie umowy wynajmu. Wiem, że część właścicieli nie jest zadowolona z tego, komu wydzierżawili przestrzeń, ale sami do końca tego nie wiedzieli. Ważne jest jednak to, że prawo miejscowe nie unieważni umowy cywilno-prawnej. Te zapisy mogą chronić najwyżej przed powstaniem kolejnych tego typu lokalów – twierdzi szef komisji planowania przestrzennego i ochrony środowiska RMK.