Koniec prac przy wodociągu. Poseł wytyka złą organizację
Od godziny 10.00 we wszystkich kranach na południu miasta płynie już woda. Zakończył się ogłaszany od tygodnia remont. MPWiK chwali się sukcesem, a poseł Łukasz Gibała zarzuca mu złą organizację akcji informacyjnej.
Prace trwały łącznie 33 godziny, czyli o przynajmniej trzy krócej, niż zapowiadano. Jednak nie tylko w tej kwestii zakres utrudnień dla mieszkańców był mniejszy, niż we wcześniejszych zapowiedziach Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Wody w kranach nie miało tylko ok. 30% spośród zapowiadanych 40 tysięcy mieszkańców. To z kolei zdenerwowało tych, którzy niepotrzebnie przygotowali zapasy wody.
– Nie potrafiliśmy określić, które rejony będziemy mogli zasilić z innej strefy. Chcieliśmy się zabezpieczyć, przygotowaliśmy się na pesymistyczny scenariusz – tłumaczy Mieczysław Góra, Wiceprezes Zarządu MPWiK.
W sprawie głośnego remontu zabrało dziś głos stowarzyszenie Logiczna Alternatywa posła Łukasza Gibały. Zarzuca pracownikom wodociągów złe przeprowadzenie akcji informacyjnej – głównie to, że opublikowali tylko ogólne mapy z nazwami osiedli, a dokładna lista ulic pojawiła się na stronie internetowej zbyt późno. – Świetnie, że MPWiK modernizuje sieć, to nas bardzo cieszy, ale niestety organizację i sposób informowania mieszkańców, którzy przez 36 godzin nie mieli dostępu do bieżącej wody, oceniamy fatalnie – napisał Łukasz Gibała.