Korona przyjeżdża do Krakowa. "Te mecze zawsze były ciężkie"

Na zakończenie 20. kolejki rozgrywek piłkarskiej ekstraklasy kibiców czeka mecz w Krakowie. Na stadion przy Kałuży przyjedzie Korona Kielce, która postara się urwać punkty trzeciej w tabeli Cracovii. Dla Pasów będzie to ostatni w roku mecz w roli gospodarza.

Rywal mocny na wyjazdach

Poniedziałkowy rywal Cracovii to jedna z drużyn najlepiej spisujących się w meczach wyjazdowych. Korona z delegacji przywiozła w tym sezonie aż 18 punktów, a taki sam dorobek udało się zebrać wyłącznie Legii Warszawa. – W poniedziałek będziemy chcieli godnie pożegnać się z kibicami, ale wiemy, że mecz nie będzie łatwy. Korona gra na wyjazdach bardzo dobrze, jest poukładana w defensywie i potrafi wyprowadzić groźną kontrę. Mecze Cracovii z Koroną grane przy Kałuży zawsze były ciężkie – zapowiada trener Pasów, Jacek Zieliński.

Pewnym jest, że w meczu z Koroną zabraknie kontuzjowanego obrońcy, Huberta Wołąkiewicza. – Hubert nie zagra już w tym roku, jego kontuzja jest zbyt poważna jak na te warunki. Jego duet z Piotrem Polczakiem był ostatnio bardzo solidny, więc brak Huberta to dla nas problem – podkreśla szkoleniowiec Cracovii. Do treningów wrócił już natomiast Bartosz Kapustka, którego zabrakło w zeszłotygodniowym meczu w Gliwicach.

Pożegnanie z kibicami

Poniedziałkowy mecz z Koroną Kielce będzie tegorocznym pożegnaniem Cracovii z własną publicznością. Za tydzień Pasy czeka jeszcze wyjazd do Białegostoku na mecz z Jagiellonią, po którym nastąpi kilkutygodniowa przerwa w rozgrywkach. W międzyczasie na stadionie przy Kałuży odbędzie się jeszcze tradycyjny Trening Noworoczny, a ekstraklasa na stadion przy Kałuży wróci w połowie lutego.