Kosa w dachu i bazgroły na ścianach. Tak w Krakowie (nie)dba się o dobro wspólne
– Zazwyczaj zaciskamy zęby i odpuszczamy publiczne wylewanie żali, ale mamy już dość. Nasza cierpliwość właśnie się skończyła. Kolejny raz zastajemy nasz ogród w ruinie. „Dziękujemy” za prezent, który zostawiliście ostatnim razem – kosa wbita w dach domku to szczyt bezmyślności – pisze Stowarzyszenie „Ogród Społeczny Stary Bieżanów”.
Sprawa została już zgłoszona na policję.
„Tym razem skala dewastacji jest wyjątkowo bolesna”
Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie zaznacza, że ogród został stworzony przez mieszkańców, z myślą o wspólnocie, integracji i wzajemnym szacunku.
Zniszczony dach domku, narażone na zalanie i zawilgocenie narzędzia, połamana choinka i bazgroły na ścianach – to bilans ostatniego aktu wandalizmu. Najpoważniejszym uszkodzeniem była wbita w konstrukcję dachu kosa, która pozbawiła budynek ochrony przed deszczem.
To nie są niewinne wybryki
Miejska jednostka podkreśla, że problem wandalizmu w przestrzeni publicznej - narasta.
Przedstawiciele miejskiej jednostki zauważają niepokojącą zależność między dewastacjami a spożywaniem alkoholu przez nieletnich. Urzędnicy apelują do dorosłych i opiekunów o większą czujność, podkreślając, że bezmyślna agresja niszczy wysiłek włożony w budowę lokalnej wspólnoty.
Zarząd prosi mieszkańców o reagowanie na akty wandalizmu: – Apelujemy o odpowiedzialność, empatię i refleksję. Tylko razem możemy zadbać o to, by miejsca tworzone z pasją i zaangażowaniem nie znikały z mapy naszego miasta przez bezmyślne akty agresji i braku szacunku.
Zniszczenia w Parku Kolejowym
Przypominamy, że zniszczenia w Ogrodzie Społecznym "Stary Bieżanów" nie są odosobnionym przypadkiem. Niedawno informowaliśmy o tym, że dopiero co udostępnione mieszkańcom urządzenie zabawowe – pociąg – w Parku Kolejowym, zostało pomazane bazgrołami, mimo że tuż obok miasto udostępniło przestrzeń do legalnego malowania graffiti.
Więcej na ten temat w tekście – Pociąg został wyczyszczony. Czy miasto musiało za to zapłacić?