Kośmider: zero tolerancji dla przemocy [Rozmowa]
Dlaczego w Krakowie trzeba wprowadzić program „zero tolerancji” dla przemocy? Czy będzie więcej patroli policji na ulicach naszego miasta? Co robią najważniejsi krakowscy urzędnicy w celu poprawy bezpieczeństwa? Na te i inne pytania, w rozmowie z Patrykiem Salamonem odpowiada Bogusław Kośmider, przewodniczący Rady Miasta Krakowa.
Patryk Salamon: Wspomniał Pan na jednej z poprzednich sesji Rady Miasta Krakowa, że w mieście powinien obowiązywać program „zero tolerancji” dla przemocy. Dalej chce Pan wprowadzić ten projekt?
Bogusław Kośmider, Przewodniczący Rady Miasta Krakowa: „Zero tolerancji” to jest program, który z powodzeniem został wprowadzony w kilkudziesięciu wielkich miastach. W niektórych miejscowościach funkcjonuje do tej pory. To projekt, który zakłada, że każde przestępstwo czy wykroczenie jest karane z właściwą surowością. Jeśli udałoby się wprowadzić takie zasady w naszym mieście, to nie będzie pobłażliwości dla osoby przechodzącej na czerwonym świetle, czy nawet przy skrajnych przypadkach, jak np. zadanie ciosu nożem. „Zero tolerancji” to ratunek dla zagrożonego miasta.
Jest możliwość adaptacji programu „zero tolerancji” w Krakowie? Miasto podoła takiemu zadaniu?
W ograniczonym stopniu taki program funkcjonuje od kilku lat. Sam byłem świadkiem, kiedy zaparkowałem w niewłaściwym miejscu i straż miejska odholowała mój samochód na parking. Mimo tego, że jestem przewodniczącym rady, to oczywiście zapłaciłem 400 zł. Dla mnie nie był to żaden problem a wręcz pochwała dla strażników. Tak powinny funkcjonować służby porządkowe.
Wprowadzenie zasady, że za każde przewinienie obywatel będzie karany wymaga wielkiego zaangażowania środków finansowych oraz służb. Miasta, które wprowadziły program „zero tolerancji”, jak np. Nowy Jork czy nawet Londyn, musiały znacząco zwiększyć nakłady na funkcjonowanie policji. W każdej miejscowości policja i inne służby porządkowe muszą pojawiać się w miejscach, które do tej pory były przez nich odwiedzane rzadko albo wcale. Policja musiałaby być aktywna nie tylko przy sprawach kryminalnych, ale również przy akcjach, kiedy obywatel zaśmiecił ulicę, wyrzucając papierek po batonie, czy zostawił auto w nielegalnym miejscu.
Według Pana mieszkańcy są gotowi na tak stanowcze kroki?
Przede wszystkim wymaga to zmiany naszej mentalności. Bardzo często mówimy, kiedy zostaniemy przyłapani na drobnych wykroczeniach, że „policja zamiast łapać złodziei, zajmuje się mną”. Zero tolerancji w Krakowie musi oznaczać, że nie będzie świętych krów, każdy zostanie za swoje przewinienia odpowiednio surowo ukarany. Każdy musi płacić mandat, kiedy cokolwiek złego zrobił wbrew obecnie obowiązującemu prawu. „Zero tolerancji” sprawdza się w wielu miastach, to w Krakowie również się sprawdzi!
Wydaje mi się, a raczej jestem pewien, że „zero tolerancji” wymaga niewyobrażalnych środków finansowych na realizację całego przedsięwzięcia.
Jeśli chcemy mieć Światowe Dni Młodzieży za kilka lat, to musimy zmienić wizerunek miasta. Kraków nie może być słynny z maczet, siekier i noży na ulicach. Aby poprawić bezpieczeństwo, oprócz pieniędzy, które oczywiście są potrzebne, musimy zmienić jak najszybciej naszą mentalność. Każdy człowiek powinien reagować, gdy cokolwiek złego dzieje się w przestrzeni publicznej. Kiedy po tramwaju chodzi pijak i awanturuje się z innymi pasażerami, to reakcją musi być zatrzymanie pojazdu i wezwanie policji czy straży miejskiej.
„Zero tolerancji” to jest brak akceptacji dla jakiegokolwiek zła. Jesteśmy zbyt pobłażliwi. Wielkie przestępstwa trzeba karać z największą starannością, ale nie możemy odpuszczać wykroczeń.
W najbliższym czasie coś się wydarzy, żeby poprawić stan poczucia bezpieczeństwa w Krakowie?
Odbyłem spotkanie z komendantem wojewódzkim policji. Pan komendant zapewnił mnie, że policja może zwiększyć liczbę patroli na ulicach. Wcale nie musimy tworzyć dodatkowych etatów choć i one by się przydały. Wystarczy, że skierujemy odpowiednie środki z budżetu do policji. Wtedy na ulicach pojawią się funkcjonariusze pełniący dodatkową służbę. Dziś z Prezydentem Majchrowskim zdecydowaliśmy, że w środę o godzinie 11 odbędzie się, zwołane w trybie pilnym nadzwyczajne posiedzenie Komisji Bezpieczeństwa i Porządku przy Prezydencie Krakowa. Tam porozmawiamy o doraźnych działaniach, mających, że poczucie bezpieczeństwa mieszkańców Krakowa wzrośnie. Porozmawiamy też o działaniach strategicznych a także o przygotowaniu się do derbów piłkarskich w Krakowie. Dużo przed nami, ale ustawiamy to na właściwych torach.