Krajobraz po referendum. Budowa ścieżek ciągle przed nami
Mija powoli drugi rok od momentu, w którym zdecydowana większość mieszkańców opowiedziała się za rozwojem sieci ścieżek rowerowych. Większość z nich pozostaje jednak ciągle na papierze. W najbliższych latach uda się zbudować sporo kilometrów nowych dróg dla rowerów, ale głównie tam, gdzie udało się uzyskać zewnętrzne środki. Własne pieniądze miasto wydaje na ten cel ostrożnie.
Zespół, który powstał po referendum, przygotował cały plan rozwoju ścieżek rowerowych w Krakowie. Poszczególne fragmenty zostały przypisane do poszczególnych lat. To jednak dopiero połowa sukcesu, ponieważ finansowanie tych prac nie zostało zagwarantowane. – Rekomendacje finansowe były jednoznaczne i nic z tego nie zostało wdrożone. Sprawa się rozmyła– mówi Marcin Hyła, który kierował działającym do grudnia 2014 zespołem.
Brak długofalowego zapewnienia środków na budowę ścieżek wypominali urzędnikom wielokrotnie organizatorzy Masy Krytycznej – ci, którzy nie zrezygnowali z comiesięcznych manifestacji, gdy przestało je organizować stowarzyszenie Kraków Miastem Rowerów.
– Pozytywne zmiany przychodzą zdecydowanie za wolno, coraz częściej przebijane, wbrew deklaracjom, zmianami negatywnymi w formie wielkich inwestycji drogowych, niezmiernie dla Krakowa szkodliwych – ocenia Maciej Ochałek, jeden ze współorganizatorów Masy.
Cena za trasę
Być może szansę na zmianę tej sytuacji przyniesie niedawna deklaracja prezydenta Jacka Majchrowskiego, że budowa ścieżek trafi w końcu do Wieloletniej Prognozy Finansowej. To część porozumienia, które zawarli z nim radni PO w dniu głosowania za budową Trasy Łagiewnickiej. Wicedyrektor Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu Iwona Król pytana przez radnych z komisji infrastruktury powiedziała, że jednostka przygotowuje się już do tych zmian. – W dużej mierze to będzie uwzględnione w projekcie budżetu na 2017 rok i w projekcie WPF. Natomiast to, co nam się uda w miarę możliwości finansowych, jeśli nam jakieś oszczędności zostaną, będziemy się starać zrealizować w tym roku – zapowiada Iwona Król.
Na razie tegoroczny plan nie jest imponujący. Zespół zajmujący się sprawami rowerowymi w ZIKiT ma po prostu za mało środków. W tym roku miasto przeprowadzi samodzielnie dwie inwestycje: jedna to ścieżka wzdłuż ulicy Zakopiańskiej, czyli kontynuacja prac z 2015, druga – ciąg pieszo-rowerowy po nowych wałach Wisły, od Białuchy do mostu Wandy. To daje łącznie niecałe 7 kilometrów, przy ponad 23 zapisanych w rekomendacjach poreferendalnego zespołu.
Program łączy gminy
Poza tymi samodzielnymi zadaniami miasto planuje jednak jeszcze cały szereg prac – tyle, że w dalszej perspektywie. Nowe ścieżki powstaną przy okazji planowanych inwestycji, takich jak budowa linii tramwajowych na Górkę Narodową, Azory czy do Mistrzejowic, a także wzdłuż remontowanych ulic Igołomskiej i 29 Listopada.
W prezentowanych przez ZIKiT planach rozbudowy ścieżek rowerowych dominują te, które powstaną w ramach programu Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Kraków dołoży do niego 61 milionów złotych. Ze względu na sam charakter tego programu, główny nacisk będzie położony będzie na połączenia z ościennymi gminami. – Trudno się spodziewać, że trasy te wpłyną znacząco na podział modalny codziennych dojazdów do pracy, czy szkoły. Ze względu na dystanse będą one, podobnie jak Małopolskie Trasy Rowerowe, służyły głównie rekreacji – komentuje te zamierzenia Maciej Ochałek.
Plan jednak jest godny zauważenia, bo składa się na niego dziesięć sporych odcinków. Wśród nich m.in. ścieżka w stronę Wieliczki rozpoczynająca się jeszcze przy Konopnickiej i Kamieńskiego, co będzie miało znaczenie również dla połączeń z centrum. Komunikację z Mogilanami ma ułatwić fragment w rejonie Lasu Borkowskiego. Ze Skawiną – wzdłuż Bunscha i Skotnickiej. Z Liszkami – wzdłuż Księcia Józefa. W stronę Zabierzowa pojedziemy nową ścieżką wzdłuż Rudawy, w stronę Wielkiej Wsi – wzdłuż Armii Krajowej i Jasnogórskiej.
Ścieżki w ramach ZIT mają być gotowe do 2019 roku. Prezydent Majchrowski w niedawnej rozmowie z LoveKraków deklarował, że również wszystkie ścieżki wymienione przez zespół poreferendalny powstaną do końca przewidzianego okresu. By tak się stało, ich realizacja musi znacząco przyspieszyć.