Kraków: 23 mln zł od dewelopera dla mieszkańców. Będzie kładka i nowy park w Bronowicach

Sceptyczne – tak można nazwać nastawienie części mieszkańców, którzy zjawili się na spotkaniu informacyjnym dotyczącym ZPI dla Osiedla Wizjonerów w Bronowicach.

Rozpoczęły się konsultacje społeczne dotyczące projektu zmiany planu miejscowego w procedurze Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego. Zakłada on przekształcenie funkcji ponad 13 hektarów przy Osiedlu Wizjonerów. Inwestorowi zależy na tym, by zamiast zabudowy jednorodzinnej i usługowej, mógł stawiać bloki mieszkalne z lokalami usługowymi.

Proponowana wysokość zabudowy, w zależności od miejsca, waha się od 14 do maksymalnie 35,5 m w strefie zwiększonej wysokości, czyli zgodnie z tym, na co pozwala obowiązujący plan miejscowy. Ukłonem w stronę mieszkańców jest natomiast podniesienie wskaźnika powierzchni biologicznie czynnej (zieleni) z 50 do 60 proc. Ważne jest również zabezpieczenie w planie miejscowym terenu pod park miejski – obecnie możliwa jest tam zabudowa.

Inwestor szacuje, że w nowych blokach może znaleźć się około 1,4 tys. mieszkań, które będą powstawały przez około od ośmiu do 10 lat.

Umowa dewelopera z miastem

Na spotkaniu zaprezentowano nie tylko zapisy projektu, ale pokazano też wstępne wizualizacje planowanej zabudowy, w tym budynku usługowego z parkingiem. Mieszkańcy dowiedzieli się, że deweloper zostanie też zobowiązany do wykonania inwestycji uzupełniających oraz wpłaty świadczeń.

W pakiecie świadczeń znalazły się:

  • Budowa kładki łączącej osiedle z przystankiem SKA (ponad 8,9 mln zł).
  • Realizacja drogi dojazdowej w rejonie ul. Wizjonerów i Radzikowskiego (4,3 mln zł).
  • Przekazanie miastu 100 miejsc parkingowych w nowym budynku usługowym.
  • Wpłata 4,3 mln zł na realizację parku miejskiego.
  • Przekazanie 2,5 mln zł na zakup mieszkań gminnych.
  • Pokrycie ewentualnych roszczeń właścicieli ogródków działkowych przy budowie kładki.

Szczegółowe pytania i co zrobić z uwagami?

Mieszkańcy zadali masę pytań dotyczących samego projektu, jak i głośno opowiedzieli o problemach, z którymi codziennie się mierzą. Pojawiły się obawy o wydolność układu drogowego, wątpliwości co do tego, do której szkoły będą uczęszczać dzieci przyszłych mieszkańców, czy też zarzuty związane z brakiem dostępu do podstawowych usług medycznych.

Wicedyrektor Wydziału Planowania Przestrzennego UMK, Grzegorz Janyga, tłumaczył, że plan miejscowy nie reguluje wielu szczegółowych aspektów, natomiast szereg rozwiązań jest uzgadnianych z merytorycznymi wydziałami oraz jednostkami miejskimi. Drogami zajmuje się ZDMK, a szkołami wydział edukacji.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Konkluzja jest taka, że problemy, jakie się pojawią, będą korygowane na bieżąco. Urząd zachęca, aby wziąć udział w oficjalnych konsultacjach społecznych i składać wnioski za pomocą formularza przez internet lub na spotkaniu, jakie odbędzie się 17 kwietnia w Urzędzie Miasta Krakowa.

Wszystkie złożone uwagi będą rozpatrywane przez prezydenta i radę miasta, więc to nie jest fikcja. Odniesiemy się do tych kwestii i je ocenimy. Jeśli będzie konieczność zmian w projekcie planu, a następnie w projekcie umowy, to takie zmiany zostaną wprowadzone
Grzegorz Janyga, wydział planowania przestrzennego UMK

– Wszystkie te uwagi będą musiały zostać rozpatrzone i urząd jakoś się do nich odniesie. Zachęcam do tego, bo to jest taka sama procedura, jak w przypadku zwykłego planu miejscowego – wtórował radny Łukasz Maślona (Kraków dla Mieszkańców). 

Dodał też, że w jego opinii świadczenia dewelopera na kwotę 23 mln złotych w najbliższej okolicy są nie do przecenienia, a miasto raczej nigdy nie zdecydowałoby się na zainwestowanie takiej kwoty przy tylko jednym osiedlu.

Choć niektórzy chcieliby więcej. Jeden z radnych dzielnicowych stwierdził, że nie podoba mu się fakt przekazania 2,5 mln zł na zakup mieszkań gminnych. Wprost powiedział, że nie obchodzi go to, iż w Nowej Hucie czy innej dzielnicy powstaną mieszkania komunalne. Dla niego liczy się tylko to, co może powstać w Bronowicach.

Wiceprezydent Mazur próbował tłumaczyć, że problemy z mieszkaniami mają np. „lekarze, policjanci czy nauczyciele” i to z myślą o takich osobach miasto powiększa zasób gminnych lokali.

Zapewnienia inwestora

Na koniec zabrał głos prezes Henniger Investment, Szymon Domagała. Tłumaczył m.in., że po wprowadzeniu zmian w ramach ZPI spadnie intensywność zabudowy, a także zmniejszy się liczba miejsc postojowych w stosunku do tego, co mogłoby powstać na bazie obowiązującego planu miejscowego, w sumie ok. 500. 

Prezes podkreślił również, że dla niego ważne jest, aby mieszkańcy mieli dostęp do usług społecznych, w tym do przychodni zdrowia. – Mamy od pięciu lat lokal zarezerwowany pod POZ i czekamy na najemcę. Tylko że najemca oczekuje na 4 tys. zarejestrowanych pacjentów, a ja obecnie nie mogę tego zagwarantować – tłumaczył.

Spotkanie otwarte z dyskusją publiczną odbędzie się 17 kwietnia 2026 r. o godzinie 15:30 i będzie transmitowane online.