Kraków Airport. "Remont pasa to plan awaryjny"
Patryk Salamon, LoveKraków.pl: Dlaczego lotnisko ogłasza przetarg na nowy plan generalny?
Janusz Kardasiński, członek zarządu Kraków Airport: Obecny plan generalny ma już ponad 5 lat. Zgodnie z przepisami, powinien być zaktualizowany jeszcze przez naszych poprzedników w listopadzie 2023 roku, a my wciąż nad tym pracujemy. Plan generalny to podstawowy dokument planistyczny. Ten, który jest obecnie, opiera się na prognozie ruchu, która przewidywała 12 milionów pasażerów w 2031 roku i 16 milionów w 2040. Wiemy, że te założenia okazały się fikcją.
Dlaczego?
W tym roku będziemy mieli od 12,95 do 13,1 miliona pasażerów, czyli więcej, niż planowano na rok 2031. Musimy nadążyć z infrastrukturą za rozwojem regionu, a właściwie, powinniśmy go wyprzedzać. Nowy plan musi uwzględniać aktualne prognozy ruchu.
Czy inwestycje, takie jak rozbudowa terminala, które zostały ogłoszone, będą wystarczające, aby obsłużyć ruch na poziomie 19-20 milionów pasażerów w 2031 roku?
Na to liczymy.
A co, jeśli ruch zacznie rosnąć jeszcze szybciej?
Będzie to pewien problem z infrastrukturą, ale nic szybszego już nie jesteśmy w stanie zrobić.
W przetargu na opracowanie planu generalnego jest zapis, że wykonawca musi przeanalizować kwestie związane z Centralnym Portem Komunikacyjnym (CPK) oraz brakiem przepustowości Lotniska Chopina. Co się stanie z lotniskiem w Krakowie, jeśli CPK powstanie?
Chcemy dowiedzieć się tego od ekspertów. Zlecamy im to zadanie, ponieważ intuicja podpowiada nam, że rozwój Małopolski jest lepszym motorem napędowym niż połączenia przesiadkowe. Dwie trzecie ruchu na naszym lotnisku to ruch wewnętrzny, a tylko jedna trzecia to turystyka. To pokazuje potencjał naszego regionu i świadczy o jego potrzebach.
Remont obecnej drogi startowej jest wymuszony jej stanem technicznym?
Remont istniejącej drogi startowej to plan awaryjny. Zrealizujemy go tylko wtedy, jeśli budowa nowej drogi startowej będzie bardziej odległa w czasie, niż wyczerpanie technicznych możliwości obecnej.
W takim razie, co z nową drogą startową?
Procedura toczy się w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Kielcach. Spodziewamy się decyzji środowiskowej w grudniu tego roku, choć pierwotnie zakładaliśmy listopad. Będzie to decyzja pierwszej instancji, a obecnie trwają konsultacje społeczne, które potrwają do 30 września.
Spodziewają się Państwo odwołań?
Tak, spodziewamy się, że będą odwołania. Proces odwoławczy w Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska może potrwać około 12 miesięcy. Mogę powiedzieć w imieniu Zarządu, że będziemy gotowi rozpocząć inwestycję w rygorze natychmiastowej wykonalności, co oznacza, że prace ruszą, mimo że decyzja nie będzie prawomocna. Oczywiście takie podejście będzie wymagało jeszcze zgody Rady Nadzorczej.
Kiedy mogłyby ruszyć prace?
Aby rozpocząć budowę, musimy mieć projekt budowlany. Poprzedni zarząd projektował równolegle do procedury środowiskowej. To błąd, ponieważ decyzja środowiskowa zawiera zalecenia, które muszą być uwzględnione w projekcie. Obecnie firma, która wykonała projekt z poprzedniej dokumentacji, uważa, że można wykorzystać zaledwie 20-30 procent.
Czyli praktycznie trzeba robić wszystko od nowa?
Tak. Jeśli ogłosimy przetarg, to firma, która wygra zamówienie publiczne, będzie chciała robić wszystko od początku. W optymistycznym scenariuszu prace mogłyby się rozpocząć na przełomie pierwszego i drugiego kwartału 2027 roku.
Nowa droga startowa rozwiąże problem z mgłami?
Nie, sama droga nie wystarczy. Problemy z mgłami nie są związane wyłącznie z drogą startową. Do tego potrzebna jest jeszcze inwestycja PAŻP – budowa nowego ILS. Nowa droga startowa oraz nowy ILS pozwolą na podniesienie kategorii operacyjnej lotniska do III. Obecna droga, jak wskazuje coroczny raport ekspertów Instytutu Technicznego Wojsk Lądowych, spełnia wymogi bezpieczeństwa, ale jednocześnie ITWL nie rekomenduje prac mocno ingerujących w jej strukturę, co oznacza, że nie możemy zagęścić niezbędnych do podniesienia kategorii operacyjnej świateł w osi drogi.