Kraków Arena jak bank i lotnisko

We wnętrzu Kraków Areny trwa jedna z najważniejszych operacji całej inwestycji – wylewanie płyty fundamentowej, stanowiącej podłoże dla przyszłego lodowiska. Jeszcze dziś ostatnia betoniarka powinna opuścić plac budowy.

Cały proces rozpoczął się w piątek rano. W ciągu kilku dni robotnicy wylali ponad półtora tysiąca ton specjalnego materiału, tzw. fibrobetonu. Od standardowego różni się on zatopionymi w nim stalowymi włóknami, zapewniającymi odpowiednią wytrzymałość bez konieczności tradycyjnego zbrojenia. Podobny materiał wykorzystywany jest m.in. przy budowie płyt lotniskowych, autostrad, a nawet… bankowych sejfów.

– Ten rodzaj betonu charakteryzuje się wyjątkową wytrzymałością, która sprawia, że jest to materiał niekruszący się i odporny na uderzenia, z którymi przyjdzie nam się zmagać w Kraków Arenie – informuje prezes Agencji Rozwoju Miasta, Zbigniew Rapciak. A mówiąc bardziej obrazowo, bez szkody dla obiektu, na płycie czyżyńskiej hali będą mogły znajdować się jednocześnie cztery TIR-y w pełni wyładowane np. sprzętem koniecznym do organizacji koncertu.

Wielofunkcyjna tafla

Kolejnym krokiem będzie ułożenie, a następnie zatopienie w ostatniej warstwie podłoża, instalacji chłodzącej, odpowiedzialnej za utrzymywanie żądanej temperatury lodowiska. Będzie ona regulowana w zależności od dyscypliny sportu. Innej temperatury wymaga bowiem tafla dla hokeistów, a innej tory curlingowe czy płyta dla łyżwiarstwa szybkiego i figurowego. Dzięki takiemu rozwiązaniu, krakowska hala będzie mogła gościć sportowców z każdej z wymienionych dyscyplin.

Postęp prac widać także w pozostałych częściach obiektu. Niespełna trzy tygodnie temu informowaliśmy, że na budowę dotarły pierwsze krzesełka. Dziś około dwa tysiące z nich zostało już zamontowanych na trybunach. – Dokładnej liczby nie mogę podać, bo zmienia się ona z godziny na godzinę – uśmiecha się inż. Bartosz Skorupa, przedstawiciel firmy Mostostal, głównego wykonawcy Kraków Areny.

Wyścig z czasem

Ostatecznego kształtu nabierają także korytarze i klatki schodowe. W łazienkach trwa montaż urządzeń sanitarnych. A tuż obok, w mniejszej hali treningowej, trwają ostatnie prace przy budowie zadaszenia. – Na budowie trwa istny wyścig z czasem. Wiele czynności jest już skończonych, inne są na ukończeniu. Garaże, ciągi komunikacyjne, pomieszczenia sanitarne – to wszystko już funkcjonuje, choć musi być jeszcze dopuszczone do użytku – wylicza prezes ARM. ­­– Teraz szykujemy loże komercyjne, tzw. skyboxy, które będą naszą wizytówką. Chcielibyśmy móc pokazać je podczas naszego Drugiego Dnia Otwartego w Kraków Arenie.

Kolejna wizyta mieszkańców na placu budowy planowana jest na 29 marca. Szczegółowy plan Drugiego Dnia Otwartego zostanie przedstawiony na dwa tygodnie przed wydarzeniem, jednak już dziś swój udział potwierdziło około pół tysiąca osób. O tym, w jaki sposób można dokonać rezerwacji, informowaliśmy W TYM MIEJSCU.