Kraków Arena podsumowuje pierwszy rok działalności

W sobotę minie rok od pierwszej imprezy zorganizowanej w hali w Czyżynach. Przedstawiciele Agencji Rozwoju Miasta, mówiąc o wynikach finansowych oraz liczbach imprez i uczestniczących w nich osobach twierdzą, że jest to dowód, jak bardzo Kraków Arena była potrzebna. Może to również oznaczać, że hala zacznie na siebie zarabiać szybciej niż po 5 latach.

Na plusie czyli minusie

Jak informują władze spółki miejskiej, w 2014 roku przychody uzyskane z funkcjonowania hali wyniosły ponad 7,2 mln złotych. Zdaniem prezesa zarządu Agencji Rozwoju Miasta, Zbigniewa Rapciaka, było to o 800 tys. złotych więcej niż zakładano w biznesplanie.

– Największą część stanowiły przychody z wynajęcia głównej hali, które wyniosły 5,3 mln zł (planowano, że będą to 4 mln zł). Pozostałe przychody uzyskano z wynajmu: małej hali, powierzchni reklamowych, najmu skybox’ów, powierzchni gastronomicznych i parkingów – wyniosły one łącznie 1,9 mln zł (planowano, że będzie to łącznie 2,4 mln zł; przy czym zakładano, że już w 2014 r. uda się pozyskać sponsora tytularnego obiektu) – mówi Katarzyna Fiedorowicz-Razmus, rzecznik prasowy ARM.

Jak się okazało, nie wystarczyło to na utrzymanie areny – czyli 8,3 mln złotych. Ostatecznie więc hala zanotowała 1,1 mln złotych straty.

Na ten rok władze ARM oszacowały, że przychody wyniosą blisko 12 mln złotych. Jednak i to nie wystarczy, by pokryć koszty utrzymania hali. Znów zabraknie ponad miliona złotych. – Koszty oszacowano na 13 mln zł; w tym 2,5 mln zł to podatek od nieruchomości, który trafia do budżetu gminy, a 0,5 mln zł to opłaty za wodę, ścieki i energię cieplną – wylicza przedstawicielka spółki miejskiej.

Jak dodaje Fiedorowicz-Razmus, wyniki finansowe dotyczące czterech pierwszych miesięcy tego roku wskazują jednak, że może uda się zbilansować przychody i koszty.  – Wszystko będzie jednak wiadomo po zamknięciu roku – podkreśla.

Nie ma imprez, nie ma kasy

Zarządca Kraków Areny chwali się również liczbą wydarzeń organizowanych w Czyżynach. W ciągu ostatniego roku odbyło się tam 30 imprez, które przyciągnęły ponad 600 tysięcy uczestników.

– Obiekt zarabiał przez 193 dni, z tego 110 to dni imprezowe, a 83 dni przygotowawcze. Ze wspomnianych 110 dni, 90 to dni, w których odbywały się imprezy sportowe, a 20 imprezy kulturalne, rozrywkowe i kongresy – twierdzi rzecznik prasowy ARM.

Pomijane jednak zostało to, ile samo miasto zapłaciło za organizację wydarzeń. Sam Zarząd Infrastruktury Sportowej wydał 6 mln złotych na ten cel.

Zarabia też mała hala, która od końca maja do grudnia 2014 r. wynajmowana była przez 126 dni, z tego 31 dni na próby (przed imprezami odbywających się w głównym obiekcie), 30 dni na wydarzenia sportowe (zaplecze techniczne i treningowe), 15 dni na imprezy (m.in. Międzynarodowy Turniej w Gimnastyce Artystycznej o Srebrnego Sokoła, a także imprezy firmowe, konferencje, bankiety i szkolenia) oraz 50 dni na cykliczne zajęcia sportowe organizowane przez firmy, szkoły i kluby sportowe.