Kraków Football Kings wygrywa i walczy o pozycję wicelidera

Po trudnym wyrównanym pojedynku drużyna footballu amerykańskiego Kraków Kings pokonała w Lublinie drużynę Tytanów 28:20. Kings powtórzyli wynik z pierwszej rundy, kiedy pokonali lublinian takim samym stosunkiem punktów.

Pierwsza kwarta bez punktów, druga ciekawsza

W pierwszej kwarcie meczu kibice zgromadzeni na stadionie Sygnał w Lublinie nie zobaczyli żadnych akcji punktowych, jednak zawodnicy odpłacili się widzom już w drugiej odsłonie. Gospodarze dwukrotnie, a przyjezdni jeden raz, zdołali wykonać przyłożenie. Za każdym razem wynik został podwyższany o jeden punkt, co w rezultacie dało prowadzenie Tytanów Lublin 14:7 po pierwszej połowie spotkania.

Nieudane podwyższenie zadecydowało

Druga połowa rozpoczęła się dobrze dla drużyny z Krakowa. W trzeciej kwarcie obie drużyny uzyskały po jednym touch-downie, jednak zwycięsko z murawy po tej części spotkania schodzili właśnie zawodnicy Kings, którzy zdołali swoje przyłożenie podwyższyć skutecznym kopnięciem, co zaowocowało zdobyciem 7 punktów przez gości przy 6 dla Tytanów Lublin. Po trzech kwartach spotkania na tablicy widniał wynik 20:14 dla drużyny z Lublina.

Przechwyt dający zwycięstwo

W ostatnim kwadransie spotkania przewagę mieli goście, co udało im się przełożyć na dwie akcje punktowe. Najpierw wyszli na prowadzenie 21:20, a następnie ustalili wynik meczu, zdobywając kolejne przyłożenie i podwyższając za jeden punkt. Krakowianie zwyciężyli 28:20.

– Wyniki każdej z kwart oddaje dobrze ich przebieg. Kluczowym momentem spotkania było nieudane podwyższenie Tytanów w trzeciej kwarcie. Zdobyli oni wtedy 6 zamiast 7 punktów, co pozwoliło nam na wyjście na prowadzenie. Gdyby nie przechwyt w ostatniej kwarcie spotkania i touch-down Jakuba Spałka, który był nim spowodowany, wynik byłby bardzo zbliżony – powiedział Tadeusz Janczkowski z biura prasowego Kraków Kings. – Duże znaczenie miała też kontuzja rozgrywającego Tytanów, którzy w ostatniej kwarcie musieli radzić sobie z rezerwowym rozgrywającym, którego błąd spowodował nasz przechwyt, po którym zdobyliśmy ostatnie punkty – zakończył Janczkowski.

Trzech najlepszych

Na wyróżnienia w ekipie Kraków Kings zasługują przede wszystkim Jacek Bukowiec, który zdobył przyłożenie w ostatniej kwarcie, Jakub Spałek – autor przechwytu doprowadzającego do akcji punktowej, oraz Daniel Bezwierchny, któremu dwukrotnie udało się zdobyć przyłożenie.

Sytuacja przed ostatnim pojedynkiem

Krakowianie dzięki temu zwycięstwu mają na swoim koncie 6 punktów i zajmują trzecią pozycję w tabeli Grupy Wschodniej PLFA I. Taki sam dorobek punktowy, ale lepszy bilans mają Wilki Łódzkie, zajmujące drugą lokatę. Niewiele z tyłu, bo jedynie o dwa oczka za Kings, są ekipy Tytanów Lublin oraz Mustangs Płock, które też będą chciały się włączyć do walki o podium po sezonie zasadniczym. Ostatni mecz na własnej murawie krakowianie rozegrają przeciwko Wilkom w niedzielę 6 lipca i będzie to spotkanie o drugie miejsce w tabeli ligowej.