Kraków – Miasto (tylko) rowerów?
Można ich spotkać w całym Krakowie. Pojawiają się na drogach, chodnikach, ścieżkach rowerowych, w tramwajach i autobusach. Narzekają na złe rozwiązania komunikacyjne i niedostosowanie miasta do ich potrzeb, żądają zmian. Rowerzyści, bo o nich mowa, stali się nieodłącznym elementem Krakowa. Jednak nie wszyscy za nimi przepadają… Dlaczego?
Wielu Krakowian mało przychylnie wypowiada się na temat rowerzystów. Niechęć do użytkowników dwóch kółek nie jest bezpodstawna. Trudno nie zauważyć, że wielu z nich nie potrafi w odpowiedni sposób zachować się na drodze, szczególnie po zmianie przepisów, dzięki której zyskali pełnię praw w ruchu drogowym. Wśród błędów popełnianych przez rowerzystów, można wyróżnić kilka najczęstszych. Poniżej prezentujemy listę 7 głównych rowerowych grzechów.
1. Chodniki dla pieszych!
Prawo gwarantuje pieszemu pierwszeństwo na chodniku. Jednak wielu rowerzystów niewiele sobie z tego robi. Dzwonienie na przechodniów, agresywna jazda – niewielu mieszkańców Krakowa nie spotkało się z takim traktowaniem. Tymczasem przechodzień na chodniku ma bezwzględnie pierwszeństwo!
2. Przejścia dla pieszych są dla pieszych!
Częstym widokiem w Krakowie są rowerzyści przejeżdżający przez przejściach dla pieszych. Tymczasem, jak sama nazwa wskazuje, nie powinni poruszać się tą częścią drogi, a w każdym razie nie na rowerze. Jeżeli rowerzysta zsiądzie z roweru, przeprowadzi go po pasach dla pieszych i dopiero później wsiądzie, zachowa się poprawnie. Najwyraźniej niektórym szkoda czasu na zsiadanie i wsiadanie na rower.
3. Szanuj pieszego na przejściu!
Pieszy poruszający się po przejściu, czy to przez drogę czy przez ścieżkę rowerową, ma pierwszeństwo. Co za tym idzie, rowerzysta powinien zatrzymać się, widząc przechodzących. Często dzieje się zupełnie inaczej. Rowerzyści usiłują przebić się przez tłum, dzwoniąc i manewrując pomiędzy ludźmi. Takie zachowanie jest niezgodne z prawem.
4. Uwaga! Czerwone!
Wśród rowerzystów znajdują się tacy, którym nie w smak jest stosowanie się do sygnalizacji świetlnej. Dlatego znajdują różne sposoby omijania jej. Najpopularniejszym sposobem zdaje się być przejeżdżanie na chodnik, gdzie czerwone światło (dla samochodów) nie obowiązuje, przejeżdżanie za sygnalizację i powrót na drogę. Oczywiście nie jest to poprawny manewr.
CZYTAJ TEŻ: Z drogi! Idę! [cykl artykułów]
5. Pokaż, co zrobisz!
Rowerzyści często zapominają o sygnalizowaniu swoich manewrów. Tymczasem zmiana pasa ruchu czy skręt w boczną drogę powinny być wcześniej „zapowiedziane” wyciągnięciem ręki w kierunku, w którym chcemy jechać. Inni rowerzyści, kierowcy samochodów, piesi nie są w stanie przewidzieć, co rowerzysta za chwilę zrobi, dlatego sygnalizowanie jest konieczne!
6. Spiesz się powoli
Rowerzyści należą chyba do najbardziej spieszących się mieszkańców Krakowa. Jeżdżą bardzo szybko, czasem wręcz brawurowo, nie zwracając uwagi na innych. Tymczasem rozwijanie dużych prędkości na drodze nie pozwala zachować zasady ograniczonego zaufania…
7. Ograniczone zaufanie
Rowerzyści czują się bardzo pewnie na krakowskich drogach. Można odnieść wrażenie, że niektórzy z nich zapomnieli o zasadzie ograniczonego zaufania. Rowerzysto, pamiętaj, że nagłe zjawienie się przed samochodem, nawet w przypadku, gdy ma się pierwszeństwo, może doprowadzić do tragicznego wypadku. I chociaż wina nie będzie po stronie rowerzysty, to on będzie bardziej poszkodowany.
Można by było wymienić jeszcze więcej błędów, które popełniają rowerzyści. Ale przecież nie wyliczanie wad było celem powstania tego artykułu. Rower to wspaniały środek komunikacji. Fakt, że korzysta z niego wielu mieszkańców Krakowa bardzo cieszy. Nie zapominajmy jednak, że jeździć trzeba ostrożnie! Każde nieuważne, sprzeczne z prawem zachowanie może doprowadzić do wypadku. Rowerzyści powinni o tym szczególnie pamiętać, ponieważ w razie nieszczęścia, to oni są najbardziej narażeni. Niektórzy z nich chyba nie zdają sobie z tego sprawy, przez co psują opinię całej społeczności rowerzystów, narażając przy okazji siebie i innych na nieprzyjemności.
Marzena Trojanowska