Kraków porzuca pomysł „lekkiego metra”

Kraków zmienia plany odnośnie do metra. Jeszcze w maju władze miasta planowały, że prawie połowa trasy kolejki będzie przebiegać nad ziemią. Teraz okazuje się, że jest to niemożliwe.

W Urzędzie Miasta Krakowa przygotowana jest bardzo ogólna koncepcja budowy metra. – Ten dokument jednoznacznie potwierdza, że projekt ten jest w Krakowie możliwy – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Tadeusz Trzmiel, wiceprezydent ds. inwestycji i infrastruktury.

Więcej kilometrów w tunelu

Jednak we wspomnianej koncepcji zaszła radykalna zmiana. Miasto jeszcze kilka tygodni temu, przed majowym referendum, twierdziło, że w stolicy Małopolski może powstać „lekkie metro”. W ministerstwie infrastruktury urzędnicy zaprezentowali trasy, które miały przebiegać w części naziemnej oraz podziemnej. – W pierwotnym projekcie zakładaliśmy, że połowa trasy będzie się znajdować nad powierzchnią ziemi – tłumaczy Trzmiel.

– Natomiast przy wykonywaniu następnej analizy wstępnej i konsultacjach m.in. z mieszkańcami i konserwatorem zabytków okazało się, że pod ziemią musi być jednak około 17 kilometrów linii metra – mówi zastępca Jacka Majchrowskiego, który odpowiada za nadzór na przygotowaniami do budowy kolejki.

Zmiana kosztów

Poprowadzenie ponad 80% trasy pod ziemią powoduje zmianę kosztów. – To całkowicie zmieniło nasze wyliczenia – zdradza Trzmiel. W pierwszej wersji szacowano budowę na sześć miliardów złotych. – Teraz mamy przedział 7-12 miliardów – dodaje wiceprezydent.

Pieniądze na inwestycję urząd miasta będzie chciał w części pozyskać z funduszy europejskich. Najpierw jednak trzeba przygotować dokładne opracowanie. – 22 maja tego roku ustaliliśmy, że miasto wystąpi do ministerstwa z wnioskiem o współfinansowanie kolejnego etapu, czyli analizy wielobranżowej. Pierwotnie chcieliśmy 30 milionów złotych, ale po późniejszych rozmowach i weryfikacjach zmieniliśmy to na sześć milionów złotych – informuje zastępca prezydenta Krakowa.

Wniosek do Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju będzie zgłoszony przez UMK dopiero w przyszłym roku. – W środę otrzymałem pytania z resortu do naszego wniosku. Musimy przygotować odpowiedzi – dodaje Tadeusz Trzmiel.

Więcej na temat budowy metra we wtorkowym wywiadzie.