Kraków przed laty. Karaiby zamiast środkowej Europy
Spacerując po krakowskim Rynku czy biwakując w podkrakowskim lesie, zadajemy sobie czasem pytanie: jak to miejsce wyglądało w przeszłości? Postanowiliśmy w tę przeszłość zagłębić się bardzo mocno – aż do czasów, gdy na Ziemi królowały dinozaury. Pomocy udzielili nam eksperci z Instytutu Nauk Geologicznych UJ.
Oczywiście podstawową różnicą między teraźniejszością a odległą przeszłością jest brak w tych bardzo dawnych czasach wytworów cywilizacji – choćby budynków i dróg. Nie było wtedy też ludzi (100 mln) lub ich skupiska były dużo mniej liczne (100 tys.). Trzeba również podkreślić, że zupełnie inaczej te okolice prezentowały się 100 milionów lat temu i 100 tysięcy lat temu. Należy zatem na to pytanie udzielić dwóch odpowiedzi.
Późna kreda. Archipelag Kraków
Okres dziejów Ziemi trwający 100 milionów lat temu nazwano kredą (…). Na obszarze dzisiejszego Krakowa i w jego okolicy działo się wtedy sporo i były to wydarzenia dynamiczne. Przede wszystkim był to czas dużej aktywności tektonicznej, zwanej ruchami kimeryjskimi. Ruchy te miały związek z powstającymi w tym czasie Tatrami, powodowały także deformację starszych skał podłoża dzisiejszego Krakowa, głównie jurajskich wapieni, których wychodnie ciągną się stąd ku północnemu zachodowi aż po Wieluń. (….).
Na skutek takich ruchów, około 100 milionów lat temu doszło do kilkukrotnego zalewania okolic dzisiejszego Krakowa przez płytkie morze, które wkraczało na wypiętrzone skały jury i starszych systemów geologicznych. Można sobie zatem wyobrazić, że rejon ten był w owym czasie zalany bardzo płytkim morzem ze skalistymi wysepkami, w odległości kilkunastu-kilkudziesięciu kilometrów od dzisiejszego Krakowa.
Okresowo obszar dzisiejszego miasta również znajdował się na sporej wyspie, nazywanej lądem małopolskim. Dyskusyjna jest sprawa, czy odległe dziś o nieco ponad sto kilometrów Góry Świętokrzyskie były wówczas wyniesionym lądem czy też zalane pogłębiającym się w tym rejonie zbiornikiem morskim. Po nieodległych lądach spacerowały dinozaury, jednak nie stwierdzono śladów ich obecności w bezpośredniej bliskości dzisiejszego Krakowa. Nad wodą szybowały z pewnością wielkie gady latające.
W płytkim cenomańskim morzu, zalewającym okolice dzisiejszego Krakowa, żyły liczne organizmy, typowe dla dzisiejszych stref tropikalnych lub subtropikalnych, przede wszystkim jeżowce, gąbki, duże małże i ramienionogi. Na dnie morza zalegał piasek, a miejscami również żwir, pochodzący z niszczonych energią fal ostańców skalnych lub wyrywany z podłoża skalnego.
Doskonałe warunki zarówno do życia morskich, jak i lądowych stworzeń były zasługą bardzo ciepłego klimatu. Ten był z kolei powodowany dużą zawartością dwutlenku węgla w atmosferze, około trzykrotnie wyższą niż obecna. Ciepły klimat powodował, że poziom oceanu światowego był o około 200 metrów wyższy niż obecnie i nie zachodziły zlodowacenia kontynentów. Tak wysoki, a nawet wyższy stan morza utrzymywał się jeszcze przez kilkadziesiąt milionów lat, nie tylko na obszarze dzisiejszego rejonu Krakowa, ale na całej Ziemi, czego dowodem są powszechne pokłady kredy piszącej i podobnych do niej skał.
Czwartorzęd. Lodowiec Wisła
Okres obejmujący ostatnie 2,5 miliona lat dziejów Ziemi, czyli czwartorzęd, naznaczony był cyklicznymi zmianami klimatu. 100 tysięcy lat temu ostatnia „epoka lodowcowa” – glacjał nazywany zlodowaceniem Wisły lub bałtyckim – trwała już od kilkunastu tysięcy lat. Było to jednak dopiero wczesne stadium tego zlodowacenia, podczas którego klimat wciąż ochładzał się, a lądolód nie zdążył jeszcze objąć swoim zasięgiem terenu północnej Polski. (…)
Okolice Krakowa porastał niski las brzozowo-modrzewiowo-sosnowy, zbliżony do takich, które obecnie znaleźć można na północy Skandynawii. O tym, jakie zwierzęta zamieszkiwały ten las, świadczą liczne kości znalezione w Jaskini Nietoperzowej nieopodal Ojcowa. Najliczniej występowały małe gryzonie – lemingi i zające bielaki. Kojarzone powszechnie z fauną plejstocenu mamuty i nosorożce włochate także szukały schronienia w tej jaskini. W innych miejscach na południu Polski znajdowano datowane na początki ostatniego zlodowacenia szczątki reniferów, łosi i jeleni olbrzymich.
Na tę zwierzynę polowali licznie wówczas zasiedlający tereny Polski przedstawiciele człowieka neandertalskiego. O ich bytności świadczą narzędzia krzemienne udokumentowane przez archeologów np. ze stanowiska przy ulicy Królowej Jadwigi w Krakowie, a także zęby, niedawno odnalezione w jaskini Stajnia.
Opracowała: Kinga Mieszaniec-Nowak, Biuro Prasowe UJ
Pełny tekst dostępny jest na stronie nauka.uj.edu.pl