Kraków przesiada się na motocykle?
Oszczędność czasu i paliwa, możliwość darmowego parkowania w strefie i dopuszczenie do jazdy po buspasach to zalety motocykli. Mimo ogólnopolskich informacji o boomie na ten środek transportu, wciąż jest on najczęściej formą hobby, a nie regularnie używanym pojazdem do poruszania się po mieście.
W całej Polsce zarejestrowanych jest ponad milion motocykli. W 2015 roku liczba rejestracji nowych jednośladów przekroczyła 54 tysiące, używanych zaś 71 tysięcy. W obu przypadkach było to więcej niż w 2014 roku – analogicznie o ponad 3,7 tysiąca i 13 tysięcy.
Również w Krakowie można było zauważyć zwiększone zainteresowanie „motorami”. Od 2012 roku, kiedy to w naszym mieście było zarejestrowanych nieco ponad 13 tysięcy motocykli, ich liczba sukcesywnie rośnie.
I tak w 2013 roku przybyły 863 motocykle. W 2014 roku liczba ta wyniosła 559, a w 2015 roku, kiedy zmieniły się zasady i posiadacze od minimum trzech lat prawa jazdy kategorii B mogli bez kolejnego kursu legalnie jeździć po drogach, liczba ta wzrosła o ponad 1,6 tys. pojazdów. Ostatecznie po krakowskich drogach obecnie porusza się 16,7 tys. motocykli , w tym zdecydowana większość to te z pojemnością silnika powyżej 125 cm3. Dla przykładu w Łodzi w 2015 roku było ponad 8 tys. motocykli.
Jest to jednak kropla w morzu samochodów, których tylko w 2013 roku zarejestrowanych w Krakowie było ponad 500 tysięcy.
Radość z jazdy
Entuzjasta motocykli i radny dzielnicy VII, Szczęsny Filipiak, który był w ostatni czwartek na spotkaniu motocyklistów, uważa, że w Krakowie jednośladów jest coraz więcej. – Byłem zdziwiony, ile nowych twarzy młodych ludzi się pojawiło. Ale też ogólnie na motocyklach jeździ coraz więcej osób – uważa Filipiak.
Radny ceni sobie przede wszystkim oszczędność czasu. – Zakładając, że nie łamiemy przepisów, jesteśmy w stanie zaoszczędzić do 30% czasu w stosunku do poruszania się samochodem. Bardzo ułatwia to, że możemy jeździć buspasami. Tu ukłony w stronę ZIKiT-u, który dopuścił taką możliwość na ul. Kamieńskiego – mówi.
Inne zalety? Przede wszystkim sama radość z jazdy i możliwość parkowania praktycznie wszędzie. – Tutaj jednak apeluję, aby nie zastawiać miejsc dla samochodów. Można zostawić motocykl np. na szerokim chodniku. Docenią to kierowcy, poczują, że o nich dbamy – podkreśla Szczęsny Filipiak.