Kraków przyciąga tysiące osób, ale młodzi mają problem. Zaskakujący skok bezrobocia o 37 proc.
W Krakowie pracuje ponad pół miliona osób, a stopa bezrobocia wynosi niskie 2,5 proc. (12,9 tys. osób). Jednak pogarsza się sytuacja ludzi młodych, którzy stanowią ok. 30 proc. mieszkańców miasta (230 tys. osób w wieku 25–30 lat).
Bez pracy pozostaje 2,3 tys. młodych Krakowian, czyli 17,8 proc. wszystkich zarejestrowanych bezrobotnych. Niepokojące może być to, że w ciągu roku ich liczba wzrosła o ok. 600 osób, choć nadal jest niższa niż dekadę temu.
Z analiz krakowskiego urzędu pracy wynika, że młodzi są szczególnie wrażliwi na wahania koniunktury – częściej pracują na umowach czasowych, szybciej tracą zatrudnienie i wolniej znajdują nowe z powodu mniejszego doświadczenia. Najwięcej młodych bezrobotnych mieszka w Nowej Hucie i na Prądniku Białym, najmniej w Bronowicach, Zwierzyńcu i Łagiewnikach. Z rzeczy pozytywnych można odnotować znaczne skrócenie czasu pozostawania bez pracy – z 6–12 miesięcy do 1–3 miesięcy.
Młodzi przedsiębiorcy mogą liczyć na wsparcie
Stanisław Mazur, wiceprezydent Krakowa, skupia się na pozytywach. – Raport pokazuje dużą aktywność przedsiębiorczą młodych Krakowian. W latach 2021–2025 osoby do 30. roku życia stanowiły ponad jedną trzecią beneficjentów dotacji na rozpoczęcie działalności gospodarczej przyznawanych przez Grodzki Urząd Pracy w Krakowie – mówi.
– Co istotne, ponad 75 proc. firm założonych przez młodych z wykorzystaniem dotacji pozostawało aktywnych, a osoby, które zakończyły działalność, bardzo rzadko wracały do rejestru bezrobocia – dodaje wiceprezydent
Opozycja polityczna dostała jednak oręż do uderzenia we władze – nie tylko lokalne. Posłanka PiS Agnieszka Ścigaj sprowadza sprawę do mitycznej „winy Tuska”.
Kto kogo wypycha za granicę?
– To nie są przypadkowe zbiegi okoliczności. To efekt świadomej polityki hamowania poprawy życia w kraju, wypychania młodych ludzi do pracy za granicę i tłumienia ambicji, które mogłyby zmieniać Polskę na lepsze – napisała posłanka w swoich mediach społecznościowych.
W dalszej części stwierdziła, że „najsmutniejsze jest to, że wielu młodych zamiast analizować fakty, liczby i realne kierunki rozwoju, daje się wciągnąć w emocjonalną grę polityczną”. – Zamiast pytać: „co zrobił ten rząd dla młodych?”, powtarzają hasła, których jedynym programem jest „je...ć P...” – uważa Ścigaj.
Stanisław Mazur uważa, że oficjalne opracowania przeczą tego typu tezom. Na dowód wiceprezydent przywołuje dane z raportu „Migracje zarobkowe Polaków. Edycja 2024”.
– Jego autorzy zwracają uwagę, że w porównaniu z ubiegłym rokiem odsetek badanych deklarujących chęć emigracji w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy spadł o 3,6 p.p.: z 16,9 proc. do 13,3 proc. i jest to odsetek najniższy od 2020 roku. Z kolei liczba nieplanujących wyjazdu znacząco wzrosła (z 59 do 68 proc.) – tłumaczy.
Stanisław Mazur dodaje, że w ubiegłym roku Kraków odnotował najwyższy przyrost liczby mieszkańców wśród największych miast Polski, a ich liczba w Stolicy Małopolski rośnie nieprzerwanie od 2009 roku, przy czym istotny udział w tym wzroście mają ludzie młodzi.
Kraków, obok Warszawy, Wrocławia i Trójmiasta, należy do miast o największej sile przyciągania młodych w ostatnich 20 latach, notując wzrost ich liczby o ponad 126 proc., co potwierdza silną pozycję i wysoką atrakcyjność miasta.