Kraków stolicą medycyny wojskowej. Kluczowy jeden szpital
Gotowość nie tylko na wojnę
Minister podkreślał, że jednostka ma być gotowa nie tylko na czas wojny, ale również w czasach pokoju. – Najważniejsze jest dobre przygotowanie na czas kryzysu i zagrożenia – zaznaczył.
Nowy dowódca i zaplecze
Pierwszym dowódcą Wojsk Medycznych został pułkownik Mariusz Kiszka – lekarz i żołnierz Wojska Polskiego, dotychczasowy zastępca dyrektora Szpitala Wojskowego we Wrocławiu.
Minister przypomniał, że oficer ma doświadczenie w działaniach kryzysowych, m.in. podczas ubiegłorocznej powodzi w Nysie.
Kosiniak-Kamysz dodał, że w Krakowie funkcjonuje 5. Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką, który będzie ważnym wsparciem dla nowej jednostki.
Jego zdaniem to właśnie w Małopolsce znajdzie się centrum dowodzenia wojskowej medycyny w Polsce.
Strategiczne zadania
Dowództwo ma zajmować się m.in. szkoleniem kadr medycznych i opracowywaniem procedur na wypadek konfliktu. – Chodzi o to, by w centrum wszystkiego był człowiek: jego zdrowie, zabezpieczenie i sprzęt, w którym walczy – mówił Kosiniak-Kamysz.
Wiceminister obrony Cezary Tomczyk podkreślił, że jednym z pierwszych zadań, jakie postawił minister, było właśnie powołanie Wojsk Medycznych. – Cieszę się, że kończymy jeden etap i zaczynamy kolejny, w którym żołnierz i jego bezpieczeństwo stają się kluczowym punktem odniesienia – dodał.
Współpraca cywilno-wojskowa
Nowa struktura ma ściśle współpracować z Ministerstwem Zdrowia, wojewodami i cywilnymi placówkami medycznymi. Celem jest stworzenie jednolitego systemu, który w razie potrzeby będzie mógł szybko reagować na sytuacje kryzysowe.
W planach jest również modernizacja sprzętu i wprowadzenie nowoczesnych technologii ratowniczych. Dowództwo będzie odpowiadało także za przygotowanie wojskowych szpitali polowych na wypadek zagrożeń militarnych i klęsk żywiołowych.