Kraków w pełni gotowy do unijnej dyrektywy, ale Polsce grożą kary
Rok temu Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła raport, z którego wynika, że Polska 31 grudnia 2015 roku osiągnie jedynie 31% oczyszczania całkowitego ładunku zanieczyszczeń. Natomiast zgodnie z unijnymi wymogami w aglomeracjach, system kanalizacyjny musi zbierać 100% zanieczyszczeń. Jak jest w naszym mieście?
PiS gani rząd
Poseł Anna Paluch (PiS) z Komisji Ochrony Środowiska zwróciła uwagę, że „rząd przez ostatnie latach spał, a teraz na ostatniej prostej, zdając sobie sprawę z tego, że okres realizacji dyrektywy mija, winę za brak efektów będzie chciał zrzucić na samorządy. – Rząd najpierw nie dopilnował swoich obowiązków, jeśli chodzi o wdrażanie Dyrektywy Ściekowej, a teraz - kiedy z powodu zbliżającego się terminu granicznego - stanął pod ścianą, zrzuca koszty i ewentualną winę za niewykonanie dyrektywy na zadłużone po uszy samorządy – alarmowała poseł PiS Anna Paluch na ubiegłotygodniowej konferencji prasowej.
Kraków gotowy...
4 miliony złotych dziennie będzie musiała płacić Polska, jeśli do końca grudnia 2015 roku wszystkie aglomeracje nie będą w 100% odbierały i przetwarzały ścieków. W Traktacie Akcesyjnym przewidziano, że przepisy prawne Unii Europejskiej w zakresie odprowadzania i oczyszczania ścieków komunalnych określonych w dyrektywie 91/271/EWG zostaną wypełnione przez Polskę do dnia 31 grudnia 2015 roku. I tak założono, że dla dużych miast o równoważnej liczbie mieszkańców wynoszącej powyżej 150 000, warunek jest spełniony, gdy stopień skanalizowania osiągnie poziom 98%. Gmina Miejska Kraków już spełnia powyższy wymóg. – Bazując na danych udostępnionych przez Ministerstwo Środowiska oraz Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej, zawartych w roboczym projekcie dokumentu „IV Aktualizacja Krajowego Programu Oczyszczania Ścieków Komunalnych" - IV AKPOŚK - należy wskazać, że jedynie w jednostkowych przypadkach wypełnione są wszystkie wymogi dyrektywy – mówi Piotr Ziętara, dyrektor zarządzający MPWiK.
W Krakowie obecnie istnieje w sumie 1704 kilometrów sieci kanalizacyjnej wraz z podłączami. – Szacuje się, że około 98-99% mieszkańców gminy posiada możliwość korzystania z sieci kanalizacyjnej (nie jest to równoznaczne z przyłączeniem nieruchomości do sieci, ponieważ część mieszkańców nie jest tym zainteresowana) – tłumaczy Piotr Ziętara.
Do tego stanu mocno przyczyniła się modernizacja i rozbudowa oczyszczalni ścieków „Płaszów”, dzięki której uzyskano stuprocentową możliwość oczyszczania ścieków produkowanych w Krakowie oraz gminach sąsiednich wchodzących w skład aglomeracji. – Osiągnięto również wymagane standardy oczyszczania ścieków, w tym podwyższone usuwanie biogenów na tym obiekcie technologicznym – dodaje dyrektor.
Natomiast na przełomie 2014 i 2015 roku ma zakończyć się modernizacja drugiej dużej oczyszczalni – „Kujawy”. Posłuży to do spełniania norm usuwania związków azotu, które będą obowiązywać w Polsce od 1 stycznia 2016 roku.
...ale nie wszyscy będą podłączeni
Jak mówi dyrektor, nie jest możliwe, by miasto zostało w 100% pokryte siecią kanalizacyjną. Powodów jest wiele – od stałego rozwoju miasta, przez brak odpowiednich unormowań w planach zagospodarowania przestrzennego dotyczącego budowy sieci oraz technicznych i ekonomicznych ograniczeń ich rozwoju. – Wynika to np. z konfiguracji danego terenu, barier urbanistycznych, zbyt dużych odległości od sieci do pojedynczych budynków na peryferiach miasta, itp. Wreszcie brak zainteresowania przyłączeniem ze strony części mieszkańców - stuprocentowe pokrycie obszaru Gminy Miejskiej Kraków, tak jak każdego innego miasta na świecie, jest w rzeczywistości niemożliwe – tłumaczy Ziętara.
Najgorszą sytuację mają mieszkańcy peryferii oraz miejsc, które w przeszłości były wioskami, bowiem bocznych uliczek jest bardzo dużo, często są dość długie i w ramach budżetów domowych nie ma żadnej możliwości, by sfinansować podłącza do głównej rury ściekowej.