Krakowianie najdłużej zbierają na wkład własny
Od początku przyszłego roku, wkład własny przy zakupie mieszkania wyniesie 15% jego wartości, a w 2017 już 20%. Sytuacja jest szczególnie niekorzystna dla mieszkańców dużych miast, ponieważ średnia cena metra kwadratowego znacznie przewyższa pensję, którą otrzymują. Najdłużej na wkład własny muszą odkładać mieszkańcy Krakowa.
Obliczono, że bezdzietne małżeństwo zarabiające średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw, które odkłada 15% swojego wynagrodzenia na wkład własny, musi najdłużej oszczędzać w największych polskich miastach.
Najszybciej w Katowicach
Średnia cena jednego metra kwadratowego w Krakowie wynosi 6500 złotych, a średnie zarobki niewiele ponad 3 tysiące. W chwili obecnej, chcąc odłożyć na wkład własny przy zakupie 50-metrowego mieszkania, małżeństwo musi zbierać potrzebne środki przez 33 miesiące. Gdy w 2017 roku wkład wzrośnie do 20%, potrzebne będą aż 64 miesiące. Dla porównania: warszawskie małżeństwa muszą odkładać odpowiednio przez 32 i 62 miesiące, a łódzkie 30 i 59 miesięcy.
W najbardziej korzystnej sytuacji są mieszkańcy Katowic. W tym mieście cena metra kwadratowego wynosi tylko 5 tysięcy złotych, przy średnich zarobkach wynoszących 4 tysiące zł. Ma to swoje odzwierciedlenie w zbieraniu oszczędności. Przy 10% wkładu własnego, czas oszczędzania to jedynie 20 miesięcy, a w 2017 roku będzie to 40 miesięcy.
Istnieje alternatywa
Mikołaj Fidziński, analityk finansowy z Comperia.pl, zauważa, że mieszkańcy Krakowa, którzy najdłużej muszą zbierać na wkład własny, mają alternatywne wyjście. Nadal mogą wnieść jedynie 10% wartości mieszkania, pod warunkiem ubezpieczenia brakującej kwoty.
– Bankom zależy na minimalizowaniu ryzyka kredytowego, więc kredyty z wyższym wkładem własnym są dla nich bezpieczniejsze. Teoretycznie oczywiście przez wyższe wymogi dotyczące wkładu własnego, niektórzy kredytobiorcy mogą otrzymać niższe kredyty niż oczekiwali, aczkolwiek takiej tezy nie potwierdzają statystyki po dotychczasowych wzrostach wymogów wkładu własnego. Drugi kwartał 2015 r. był najlepszy, jeśli chodzi o liczbę i wartość nowo udzielonych kredytów mieszkaniowych. Rośnie także średnia wartość takiego kredytu – tłumaczy.