Krakowianie! Sprzątajcie po swoich pupilach! [LIST OD CZYTELNIKA]

"Idzie wiosna, wszystko zielenieje, pięknieje, odradza się na nowo. Coraz cieplej, więc ludzie tłumnie zaczynają wychodzić na spacery. Planty, Bulwary Wiślane czy inne, mniej znane miejsca. Co z tego, skoro nawet najpiękniejsze wrażenia może popsuć wdepnięcie w psie odchody, o które w Krakowie wcale nie trudno!!! Wręcz przejście gdziekolwiek kilkuset metrów bez bliskiego spotkania z psią kupą graniczy z cudem!!!" - pisze nasza Czytelniczka.

"Krakowianie - czy tak naprawdę ciężko jest sprzątnąć po swoim zwierzaku? A co, jeśli Wasz piesek załatwi się w domu? Powiecie, że to co innego... No właśnie nie! Kraków to nasz wspólny dom, więc musimy o niego dbać. Powiecie, że nie ma odpowiedniej ilości bezpłatnych torebek na odchody. Może i nie ma, ale czy aż taki problem samemu się w nie zaopatrzyć? One naprawdę nie są drogie, a pomyślcie jak miło byłoby wyjść z bloku, przejść chodnikiem obok trawnika, na którym rośnie zielona trawa bez zupełnie żadnych psich kup! Albo pójść na spacer i nie patrzeć się non stop pod nogi jak na jakimś polu minowym, tylko podziwiać piękno otaczającej przyrody!

Krakowianie, apeluję do Was! Jeśli chcecie mieć czyste i piękne miasto – sprzątajcie po swoich pupilach. Zgodnie z zasadą – jeśli chcesz coś zmienić, zacznij od samego siebie. To naprawdę się opłaca!" - apeluje.

Czytelniczka

fot.pixabay.com