Krakowianie unikają picia wody z kranu pomimo jej dobrej jakości

Fundacja Sendzimira podsumowała badanie TNS Polska na temat postaw i przyzwyczajeń mieszkańców największych polskich miast wobec nawyków spożywania wody zarówno z kranu, jak i z butelek. Jak wypadli krakowianie w porównaniu z mieszkańcami Warszawy i Łodzi?

W 2013 roku przeciętny Polak zakupił 83,9 litra wody w butelkach. Liczba ta rośnie z roku na rok. Pomimo iż woda w polskich wodociągach spełnia wszystkie restrykcyjne normy Unii Europejskiej, krakowianie unikają picia wody z kranu. Jej regularne spożywanie deklaruje jedynie 36% badanych mieszkańców. Dla porównania wynik Łodzi to ponad połowa uczestników badania.

Nieufni krakowianie

Krakowianie w porównaniu z mieszkańcami innych miast uwzględnionych w badaniu ufają głównie sobie. Ponad 44% chciałoby mieć możliwość zbadania wody w swoim własnym kranie, co mogłoby ich skłonić do częstszego picia wody. Nieufnych uspokajają przedstawiciele Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.

– Woda jest zdatna do spożycia bezpośrednio z kranu, bez konieczności filtrowania i przegotowania. Oceniając jakość wody dostarczanej mieszkańcom Krakowa należy przypomnieć, że zawsze spełniała ona wszystkie wymogi Rozporządzenia Ministra Zdrowia i Dyrektywy Rady Unii Europejskiej – informuje Robert Żurek z MPWiK.

Woda z kranu lepsza niż źródlana

Istotną kwestią, która może przekonać mieszkańców Krakowa do redukcji kupowania wody w butelkach, są również walory smakowe wody z kranu. Jak wynika z badań krakowskich wodociągów, lokalna kranówka posiada aż 365 substancji mineralnych w 1 litrze, bogatych w wapń, magnez i potas. Minerały te znajdują się już w wodzie surowej, która przepływa przez nasycone nimi podłoże geologiczne. Ważne jest to, że nie są one usuwane podczas procesu uzdatniania wody. Dla porównania woda źródlana w sklepowych butelkach posiada jedynie 181 składników mineralnych.

Aby utrzymać ich wysoką ilość należy unikać przegotowywania wody, bo powoduje ono wytrącenie części minerałów, jednak walory smakowe pozostają kwestią indywidualną.

– Odrębną rzeczą jest porównanie krakowskiej „kranowianki” z wodą w innych dużych miastach, gdzie z całą pewnością również spełnione są wszystkie najwyższe standardy jakościowe, a różnice mogą dotyczyć bardzo subiektywnych ocen smaku i zapachu wody – podsumowuje Robert Żurek.