Krakowianie zaniepokojeni czarnym dymem w Łęgu
Od około tygodnia krakowianie widzą czarny, gęsty dym wydobywający się z jednego z kominów elektrociepłowni w Łęgu. Przedstawiciel firmy EDF Polska tłumaczy, że dym jest wynikiem „przygotowań do rozruchu jednego z bloków energetycznych”.
Uczuleni na temat smogu mieszkańcy Krakowa niepokoją się nadmierną emisją spalin z krakowskiej elektrociepłowni. Dostaliśmy w tej sprawie mnóstwo zapytań. Padały sugestie, że to awaria lub celowe wyłączenie filtrów.
– Na instalacji latem prowadzone były prace remontowe, po których konieczny jest cykl uruchomień i wygaszeń kotła będącego jednym z jej elementów. Każdorazowo rozpalenie kotła powoduje emisję dymu będącego skutkiem chwilowego spalania oleju lekkiego – tłumaczy Krzysztof Krukowski z EDF Polska.
W październiku znów pójdą dymy
Krukowski twierdzi, że jest to normalna część procesu technologicznego i rozruch jest przewidziany w pozwoleniach środowiskowych dla zakładu. Przedstawiciel elektrociepłowni zapowiada, że to nie koniec dymienia.
– Podobny proces dla kolejnego urządzenia będziemy przeprowadzali na początku października. Przygotowanie kotłów blokowych do pełnej sprawności wiąże się ze zbliżającym się sezonem grzewczym – mówi Krzysztof Krukowski.