Krakowska radna o liczebności gołębi w Krakowie. „Niepotrzebne obciążenie służb”
Radna Agnieszka Łętocha (KO) sygnalizuje, że problemy związane z obecnością gołębi zgłaszają szczególnie mieszkańcy Śródmieścia, Podgórza i Krowodrzy. Czego one dotyczą?
Jednym z kłopotów jest dokarmianie tych ptaków poprzez wysypywanie dużych ilości chleba na chodniki i trawniki.
– To nie tylko przyciąga ptaki w nadmiernych ilościach, ale również powoduje zagrożenie sanitarne oraz przyciąga szczury i inne gryzonie. Chleb jest szkodliwy dla ptaków, a jego zaleganie na ulicach obniża estetykę przestrzeni publicznej – wyjaśnia.
„To generuje dodatkowe koszty”
Dalej radna mówi też o zanieczyszczaniu przestrzeni miejskiej – chodników, ławek, elewacji budynków oraz zabytków – przez ptasie odchody. – To generuje dodatkowe koszty dla miasta i wspólnot mieszkaniowych związane z czyszczeniem oraz pogarsza wizerunek Krakowa jako miasta turystycznego – dodaje.
Niepotrzebne obciążenie służb
Agnieszka Łętocha tłumaczy też, że o powtarzających się interwencjach straży miejskiej oraz straży pożarnej, które związane są z uwalnianiem gołębi uwięzionych w siatkach zabezpieczających na balkonach. Jak ocenia, to generuje niepotrzebne obciążenie służb, które mogłyby w tym czasie reagować na inne – pilne zgłoszenia.
Według radnej, brakuje spójnej i skutecznej polityki miejskiej dotyczącej populacji gołębi, zarówno pod względem działań edukacyjnych, jak i prewencyjnych.
Patrole z udziałem sokołów
Dalej radna powołując się na głosy mieszkańców zwraca uwagę, że miasto nie wykorzystuje sprawdzonych metod ograniczania obecności gołębi w przestrzeni publicznej – takich jak odstraszanie ich z pomocą ptaków drapieżnych m.in. sokołów.
Trzy gatunki szczególnie uciążliwe
Z odpowiedzią na apel radnej Łętochy przychodzi wiceprezydent Krakowa Stanisław Mazur wyjaśniając, że spośród występujących na terenie miasta gołębi, z różnego typu uciążliwościami dla mieszkańców kojarzone są tylko trzy gatunki: objęty ochroną gatunkową częściową – gołąb miejski, podlegająca ochronie ścisłej synogarlica turecka (sierpówka) oraz grzywacz, który jest gatunkiem łownym.
Coraz więcej gołębi
– W ostatnich dziesięcioleciach obserwowany jest na terenie Krakowa wyraźny wzrost liczebności populacji dwóch ostatnich wymienionych gatunków, spowodowany głównie łatwym dostępem do pokarmu w warunkach miejskich i zmniejszaniem się dystansu względem człowieka – wylicza wiceprezydent Krakowa, jednocześnie wskazując, że populacja gołębia miejskiego była i nadal jest liczna, ponieważ ten ptak w odróżnieniu od innych gołębi, nie zakłada gniazd na drzewach.
Wszystkie te gatunki podlegają, poza ochroną wynikającą z przepisów ustaw: o ochronie przyrody, prawa łowieckiego, również ochronie na podstawie przepisów ustawy o ochronie zwierząt. To oznacza, że wszelkie działania zmierzające do ingerencji człowieka w populacje tych gatunków wymagają bezwzględnej zgodności z przepisami prawa.
Konflikt do rozwiązania?
Mazur przypomina też, że w ramach 11. edycji budżetu obywatelskiego zwyciężył projekt pn. „Gołębie, a mieszkańcy Starego Miasta – konflikt do rozwiązania”, który zakłada: inwentaryzację mającą na celu określenie miejsc bytowania gołębia miejskiego, zamontowania siodełek i półek zewnętrznych dla gołębi w wyznaczonych miejscach, gdzie jest ich najwięcej, a także opracowanie wyników i prowadzenie edukacji.
– Projekt ma na celu wypracowanie kompromisu między negatywnymi skutkami bytowania gołębi w centrum Krakowa, a ich pozytywnym wpływem na funkcjonowanie ekosystemu miasta – zaznacza wiceprezydent miasta.
Miasto edukuje, a mieszkańcy …
Zastępca prezydenta podkreśla, że od wielu lat kładziony jest nacisk na edukację mieszkańców w kwestii ochrony zwierząt i ich siedlisk. Zajmują się tym jednostki odpowiedzialne za edukację ekologiczną w mieście oraz organizacje pozarządowe.
Szczególna uwaga zwracana jest chociażby na racjonalne i zgodne z zaleceniami specjalistów dokarmianie ptaków, jak również udzielanie pomocy drobnym, dzikim zwierzętom – szczególnie pisklętom i podlotom.
Nie ma zakazu dokarmiania
– Obowiązujące przepisy prawa, w tym również prawa miejscowego, nie zawierają zakazu dokarmiania gołębi, jednak należy zwracać uwagę na to, aby w trakcie dokarmiania gołębi nie naruszać innych obowiązujących przepisów – tłumaczy Mazur.
Mowa tutaj m.in. o wyrzucaniu resztek jedzenia, które jest zabronione i sprzyja nadmiernemu rozwojowi populacji gołębi i gryzoni, a także stanowi zagrożenie sanitarne. Co więcej, grozi za to mandat do 500 zł. Egzekwowaniem tych przepisów zajmuje się straż miejska.
Ponad 1,6 tys. zgłoszeń
Według prowadzonych statystyk, tylko od początku bieżącego roku, straż miejska odnotowała 1658 zgłoszeń dotyczących gołębi – w tym 36 zgłoszeń dotyczyło gołębi uwięzionych w siatkach i sznurkach.
Kilkaset interwencji miesięcznie
Sokoły się nie sprawdziły
Wiceprezydent Mazur tłumaczy, że podejmowane w Krakowie próby ograniczenia liczby gołębi poprzez wykorzystywanie sokołów nie przyniosły trwałych efektów i spotkały się ze sprzeciwem mieszkańców.
– Alternatywą wydaje się wspieranie populacji jastrzębi żyjących w naturalnym środowisku, które mogłyby naturalnie kontrolować liczebność gołębi, zamiast budowania gołębników miejskich, które generują wysokie koszty i ryzyko wzrostu liczby gołębi poza warunkami kontrolowanymi – wyjaśnia.
Podkreśla też, że Zarząd Dróg Miasta Krakowa montuje siatki oraz inne zabezpieczenia przed siadaniem i gnieżdżeniem się ptaków na podporach budynków, w szczególności na przyczółkach, a także kolektorach odprowadzających wodę opadową.
Mieszkańcy nadal robili swoje
– Ławki, alejki itp. są zmywane w ramach bieżącego utrzymania terenów zieleni na podstawie zawartych z podmiotami zewnętrznymi umów ryczałtowych. Dodatkowe koszty pojawiły się głównie w miejscach, gdzie dokarmianie gołębi pod cennymi przyrodniczo drzewami pogarszało stan gleby, wymagając jej napowietrzenia czy mulczowania – tłumaczy.
Dodaje też, że Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania odpowiada za utrzymanie czystości i porządku na terenie Gminy Miejskiej Kraków. Zadanie to obejmuje utrzymanie czystości na drogach publicznych i wewnętrznych (należących do Gminy lub Skarbu Państwa, bez ustalonego zarządcy).
MPO realizuje też usługi takie jak: mechaniczne zamiatanie i zmywanie jezdni, zamiatanie i zmywanie chodników oraz ścieżek rowerowych (w tym interwencyjne), mycie obiektów inżynierskich i pomników i usuwanie padłych zwierząt.