Krakowskie akcenty na mistrzowskich imprezach
Polskiej reprezentacji w XXI wieku w mistrzostwach świata udało się zagrać dwa razy – w 2002 i 2006 roku. W mistrzostwach Europy również wystąpiła dwukrotnie – w 2008 i 2012 roku. Na każdej z tych imprez w kadrze byli piłkarze związani z Krakowem. W 2016 roku trener Adam Nawałka również zabiera ze sobą do Francji przedstawicieli krakowskich klubów Bartosza Kapustkę z Cracovii i Krzysztofa Mączyńskiego z Wisły Kraków oraz urodzonego w Nowej Hucie Michała Pazdana.
Głowacki, Koźmiński, Rząsa
Pierwszą dużą imprezą, na którą w XXI wieku udało się biało-czerwonym awansować były mistrzostwa świata rozgrywane 2002 roku w Korei i Japonii. Wśród wybrańców trenera Jerzego Engela znaleźli się grający w Wiśle Kraków Arkadiusz Głowacki oraz dwaj urodzeni w Krakowie piłkarze - Marek Koźmiński i Tomasz Rząsa.
Pięciu z krakowskich klubów
Cztery lata później Polacy pod wodzą Pawła Janasa znów awansowali na mundial. Selekcjoner do Niemiec zabrał ze sobą aż czterech wiślaków: Marcina Baszczyńskiego, Radosława Sobolewskiego, Pawła Brożka i Dariusza Dudkę. Wśród reprezentantów znalazł się też przedstawiciel Cracovii, urodzony na krakowskiej ziemi Piotr Giza.
Trzy plus dwa
Po raz pierwszy w historii na mistrzostwa Europy Polacy awansowali dopiero w 2008 roku. W Austrii i Szwajcarii pod wodzą Leo Beenhakkera zagrali trzej piłkarze Białej Gwiazdy: Adam Kokoszka, Dariusz Dudka i Wojciech Łobodziński. Kraków natomiast reprezentowali Marcin Wasilewski i Michał Pazdan.
Tylko krakowianin z urodzenia
W składzie na polskim Euro uznania w oczach trenera Franciszka Smudy nie znalazł żaden przedstawiciel krakowskich klubów. W zespole był Paweł Brożek, który jednak w tym czasie grał w barwach Celticu Glasgow. Jednym krakowskim akcentem był urodzony w Krakowie Marcin Wasilewski.
Podczas czterech mistrzowskich turniejów ani żaden krakowianin, ani też żaden przedstawiciel krakowskiego klubu nie zdobył gola. Szansę na pierwsze „krakowskie” trafienie na dużej imprezie mają Bartosz Kapustka, Krzysztof Mączyński i Michał Pazdan. Z większymi szansami na gola jest piłkarz Cracovii, który w reprezentacji zagrał dopiero sześć razy i ma na swoim koncie już dwie bramki.