Krakowskie drużyny zakończyły rundę zwycięstwami

Wisła Kraków pokonała w 19. kolejce Ruch Chorzów 2-1. Oba gole dla Białej Gwiazdy strzelił Paweł Brożek. Napastnik ma już na koncie 113 trafień w Ekstraklasie. W piątek natomiast Cracovia ograła Koronę Kielce. Spotkanie również zakończyło się wynikiem 2-1 dla Pasów.

W 16. minucie Piotr Stawarczyk zbyt lekko zagrał piłkę do Krzysztofa Kamińskiego. Fatalny błąd obrońcy Ruchu wykorzystał Rafał Boguski, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem Niebieskich wyłożył futbolówkę do Pawła Brożka. Napastnik Białej Gwiazdy, mając przed sobą tylko pustą bramkę, otworzył wynik meczu. – Nie ma co ukrywać, że to trafienie to bramka Rafała Boguskiego. Zachował się on w tej sytuacji bardzo przytomnie – chwalił w przerwie kolegę z zespołu Paweł Brożek.

Radość Wiślaków z gola trwała jednak tylko pięć minut. W 21. minucie zaspała cała linia obrony Wisły i Łukasz Surma trafił do siatki po dośrodkowaniu Marka Zieńczuka. – Trudno mi powiedzieć, jak do tego doszło. Nie powinno się to zdarzyć. Mamy świetnych obrońców i pomocników. Nie powinniśmy w ogóle dopuścić do takiej sytuacji – mówił o tej sytuacji Paweł Brożek.

W 75. minucie wynik meczu ustalił po pięknej akcji Brożek. Wspaniałym podaniem na lewą stronę do Łukasza Garguły popisał się Semir Stilić. „Guła” kapitalnie dośrodkował na głowę Pawła Brożka, a ten wpakował piłkę do siatki.

To był ostatni mecz Białej Gwiazdy w tym roku. Wisła w bieżącej kampanii zdobyła 32 punkty, odnosząc dziewięć zwycięstw, pięć remisów i pięć porażek. Kolejne spotkanie zagra dopiero w lutym – w Gdańsku zmierzy się z tamtejszą Lechią.

Cracovia również pokonuje Koronę

Wynik meczu w 7. minucie otworzył Marcin Budziński, który wykorzystał błąd obrony kielczan i w sytuacji sam na sam z Vytautasem Cerniauskasem wpakował piłkę do siatki.

W kolejnych minutach Pasy kilkakrotnie zagrozili bramce gospodarzy, ale brakowało im szczęścia. Tak było między innymi w 22. minucie, gdy Paweł Jaroszyński huknął z dystansu w poprzeczkę. Tuż przed przerwą jednak Cracovia zdołała strzelić drugiego gola. Dośrodkowanie Krzysztofa Nykiela wykorzystał Deniss Rakels. To było szóste trafienie napastnika Pasów w tym sezonie.

W 60. minucie Korona strzeliła gola. Przemysław Trytko z bliska pokonał Krzysztofa Pilarza. Później częściej atakowali gospodarze, ale nie potrafili doprowadzić do wyrównania i pierwsze wyjazdowe zwycięstwo Cracovii w tym sezonie stało się faktem.

– Chciałbym podziękować moim zawodnikom. Pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu. Korona to groźny zespół, gra dużo lepiej niż na początku sezonu. Tym bardziej cieszy nas to zwycięstwo – powiedział po meczu trener gości Robert Podoliński.