Krakowskie lasy będą mieć nowego zarządcę
Lasy komunalne, ale bez Lasu Wolskiego, będą od 2016 roku pod opieką nowej jednostki. Zarząd Zieleni Miejskiej od lipca będzie zajmował się ogrodami krakowskimi oraz obszarami zielonymi, a także opiniował na temat wykupu gruntów pod parki.
Prezydent pozytywnie zaopiniował część z poprawek radnych miejskich. Między innymi to, że ZZM powinien sprawować pieczę nad lasami komunalnymi oraz gospodarką leśną, ale bez Lasu Wolskiego - czego niektórzy z radców się domagali - oraz rezerwatów przyrody. Nowa jednostka miejska ma również wpisane do statutu pozyskiwanie funduszy zewnętrznych na potrzeby kształtowania, rewitalizacji, rozwoju oraz urządzenia nowych terenów zielonych. Dodatkowo ZZM będzie się zajmować edukacją, promocją oraz prowadzeniem konsultacji, a także ewidencjonowaniem zieleni.
„Niekompetentni pracownicy”?
Budżet ZZM będzie musiał wynieść około 20 milionów złotych w 2016 roku. Wynika to z doświadczeń ZIKiT, który zajmował się do tej pory zielenią miejską. Dyrektor Jerzy Marcinko przestrzegał radnych, że zbyt mała kwota przeznaczana na utrzymanie zieleni odbija się na jakości tego zadania.
W początkowej fazie działalności jednostki zatrudnienie w niej znajdzie 15 pracowników z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Kwestionowali to radni Prawa i Sprawiedliwości oraz ekolodzy (m.in. Mariusz Waszkiewicz), zarzucając im niekompetencję. Zamiast tego domagali się rozpisania konkursu.
– Czuję rozgoryczenie, kiedy ocenia się 15 osób - w tym ogrodników, dwóch leśników i pozostałych z wykształceniem przyrodniczym. I są to osoby, które spełniają kryteria, by być dyrektorem ZZM – bronił swoich podwładnych dyrektor Marcinko. – A to, czy będą się oni nadawać, by zostać na dłużej w zarządzie, to już problem nowego kierownictwa jednostki – dodał. – Prościej jest bazować na istniejącej grupie niż tworzyć nową. To są osoby kompetentne – wtórowała dyrektor wydziału kształtowania środowiska Ewa Olszewska-Dej.
Likwidacja zoo?
Jednym z postulatów radnych było również włączenie Lasu Wolskiego pod ZZM. Przed tym ostrzegali nie tylko urzędnicy, ale również przewodniczący klubu PO Andrzej Hawranek. – Uzasadnienie jest szerokie, ale tylko przypomnę, że ważne są uwarunkowania historyczne. Las został zakupiony, aby mogło powstać tam zoo. Te dwa twory są połączone. Kompleks leśny jest integralną częścią - ogród zoologiczny pozyskuje jedzenie dla zwierząt, a gospodarka jest prowadzona właściwie – mówi radny. Szef rady stwierdził również, że wyłącznie Lasu Wolskiego spod kurateli Fundacji, zajmującej się również miejskim ogrodem zoologicznym, będzie oznaczało likwidację zoo.