Krakowskie schronisko prosi o pomoc
W maju do schroniska przy ul. Rybnej przyjęto 67 kotów. W czerwcu przybyło 147 zwierzaków, a od początku lipca – kolejne 102 koty.
– Epidemia przewróciła nasze życie do góry nogami. Obecnie nie mogą nas państwo odwiedzać, ale pewne rzeczy nie uległy zmianie. Jak co roku liczba kotów przyjmowanych do schroniska gwałtowanie wzrasta w okresie letnim- niczym lawina. W większości to kocie maluchy w różnym stanie z różnych miejsc, a im więcej maluchów, tym więcej dorosłych kotów czeka na nowe domy – informuje krakowskie schronisko.
Kocie potrzeby
Dlatego też schronisko prosi o pomoc. Potrzebne są ręczniki, koce , prześcieradła (mogą być używane, ale czyste), zabawki dla kotów (ze względów sanitarnych po zabrudzeniu muszą zostać wyrzucone), drapaki (mogą być używane, ale ważne, by nie miały elementów mogących się np. urwać), kryte kuwety (plastik można dezynfekować, więc w schronisku używane są dłużej niż materiałowe domki).
Ze względów epidemiologicznych rzeczy dla zwierzaków trzeba zostawiać przed wejściem głównym o dowolnej porze.
– Kocie pomieszczenia się zapełniają, drapaki wstawione, wysiewamy owies/pszenice dla kotów, wyciągamy zabawki zmagazynowane w okresie zimowo -wiosennym (wtedy mamy mniej kotów pod opieką). Tak, by zapewnić im jak najlepsze warunki . Nic jednak nie zastąpi odpowiedzialnego i kochającego domu – czytamy w komunikacie schroniska.