Kredyt na mieszkanie tylko dla wybranych [VIDEO]
Według danych z końca 2014 roku, w Krakowie udzielono 10 tysięcy kredytów mieszkaniowych o łącznej wartości 2,2 miliarda złotych. Jednak już w grudniu 2015 banki chciały pożyczyć rodzinom na mieszkanie znacznie mniej. Wiele wskazuje na to, że teraz o kredyt hipoteczny będzie trudniej z wielu powodów.
Obawy odnośnie obostrzeń wobec osób chcących zaciągnąć kredyt na mieszkanie nie są bezzasadne. Wymagania Komisji Nadzoru Finansowego dotyczące podniesienia minimalnych kosztów utrzymania rodziny oraz wymagań kapitałowych wobec banków znacząco wpływają na to, że kredytu możemy nie otrzymać lub będzie o niego zdecydowanie trudniej.
– Trzyosobowa rodzina dysponująca dochodem na poziomie 5 tys. zł netto, jeżeli poszłaby do banku z prośbą o kredyt na 30 lat, to uzyskałaby średnio niecałe 420 tys. zł. To jest o ponad 30 tys. zł mniej niż przed rokiem – wyliczał w rozmowie z newsrm.tv Bartosz Turek z Lion’s Bank.
Powodem 2 czynniki
Mikołaj Fidziński, analityk finansowy z Comperia.pl uważa, że na trudności mogą wpłynąć dwa czynniki: wzrost minimalnego wkładu własnego z 10 do 15% oraz planowane wprowadzenie podatku bankowego. Informuje jednak, że niektóre banki omijają wyższy wkład własny.
– Niektóre banki korzystają jednak z dozwolonej furtki i dalej udzielają kredytów z 10-procentowym wkładem. Natomiast pozostające do tej „bezpiecznej granicy" 5% jest dodatkowo ubezpieczane lub zabezpieczane, np. blokadą środków na koncie. Chodzi tu np. o mBank, Deutsche Bank czy PKO Bank Polski. Z drugiej strony, np. Eurobank, BGŻ BNP Paribas czy Bank Millennium kategorycznie żądają 15-procentowego wkładu własnego – wyjaśnia Mikołaj Fidziński.
Banki wolą dawać pożyczki niż kredyty
Jeśli chodzi o podatek bankowy, podstawą opodatkowania mają być aktywa banków, czyli m.in. udzielone kredyty. – Banki nie zarabiają na nich tak dużo, jak np. na pożyczkach gotówkowych. Ze środowiska bankowego dochodzą głosy, że mogą one ograniczyć akcję kredytową. Poza tym niektóre banki, m.in. BPH, Citi Handlowy, Raiffeisen Polbank, Eurobank, Getin Noble Bank, mBank, Deutsche Bank już podnoszą oprocentowanie kredytów hipotecznych – tłumaczy Mikołaj Fidziński.
Mimo wszystko rok temu kredyty były droższe niż obecnie. Teraz przy pożyczce na 300 tys. zł i 30 lat, trzeba się liczyć z ratą miesięczną na poziomie 1339 zł. Rok temu rata kredytu o identycznej wartości wynosiła 1408 zł, czyli była o 69 zł wyższa.
Nic jednak nie trwa wiecznie. Niskie stopy procentowe wkrótce mogą zacząć rosnąć, co wiąże się z wyższą miesięczną ratą. Dziś za każde pożyczone na 30 lat 100 tys. zł, trzeba do banku oddawać co miesiąc średnio 446 zł. Gdyby stopy procentowe podniesiono na przykład o 1%, to rata za identyczny kredyt wzrosłaby do 504 zł miesięcznie.