Królik z obciętymi uszami. Policjanci zatrzymali sprawcę
Ktoś obciął mu uszy
– Odebrało nam mowę, poleciały łzy – nie kryli w Krakowskim Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami.
A chodziło o sprawę królika, który w ostatnim czasie został znaleziony w Ogrodzie Kasztanowym Krakowian. To, co przytrafiło się zwierzęciu, społecznicy określają mianem okrucieństwa w najczystszej postaci oraz sadyzmem.
Zdaniem KTOZ-u wiele wskazuje na to, że królik został skatowany przez człowieka.
Lekarz stwierdził, że rany wskazują na czyjeś celowe działanie.
Policjanci zatrzymali sprawcę
Sprawą zajęła się policja. Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami podało, że ostatecznie udało się zatrzymać „oprawcę Marcysia”. Takie imię otrzymał królik.
Policjanci zabezpieczyli zapis z monitoringu, a następnie wytypowali 21-letniego mężczyznę, który miał okaleczyć zwierzę.
Funkcjonariusze udali się do jego mieszkania. Początkowo mężczyzna twierdził, że nic nie wie na temat królika, jednak po chwili zmienił zdanie i przyznał, że jakiś czas temu opiekował się takim zwierzęciem.
W mieszkaniu 21-latka policjanci znaleźli marihuanę. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony na komisariat.
Przyznał, że to on odpowiada za okaleczenie królika i porzucenie go na ulicy.
Zatrzymany w dalszym ciągu jest w dyspozycji policjantów. Jak podają funkcjonariusze, mężczyzna trafił do placówki medycznej, celem konsultacji.
Niewykluczone, że w najbliższym czasie 21-latkowi przedstawiony zostanie zarzut znęcania się nad zwierzęciem, za co grozić mu może kara do 3 lat więzienia.
Ponadto mężczyzna może również usłyszeć zarzut posiadania nielegalnej substancji.