Kryzys małopolskiej lekkoatletyki
W rozpoczynających się 22 sierpnia w Pekinie mistrzostwach świata zabraknie zawodników z Małopolski i reprezentujących kluby z regionu, między innymi AZS AWF Kraków. – Nie pamiętam, kiedy było tak źle. Nigdy nie było różowo, ale zawsze ktoś jechał – mówi LoveKraków.pl Grzegorz Sobczyk, prezes Małopolskiego Związku Lekkiej Atletyki.
W Chinach (22-30 sierpnia) o medale walczyć będzie 50 lekkoatletów - 23 kobiety i 27 mężczyzn. Na lekkoatletycznej mapie Polski nasze województwo wypada coraz gorzej. Co prawda medale mistrzostw kraju jeszcze zdobywamy, ale jeżeli chodzi o minimum na duże imprezy międzynarodowe, to wypadamy coraz gorzej . W ostatnich latach nie wysyłaliśmy wielu zawodników na mistrzostwa świata czy Europy. Na ostatnich dwóch dużych imprezach mieliśmy dwóch zawodników. Jednak brak przedstawiciela to duże rozczarowanie. Zawsze można było liczyć chociaż na chodziarza AZS AWF Kraków, Grzegorza Sudoła, ale tym razem nie uzyskał wymaganego minimum, choć na mistrzostwach Polski w Krakowie zdobył złoty medal.
– Nasi zawodnicy nie spełnili się w tegorocznych startach. Nie byli w najlepszej dyspozycji, do tego doszły kontuzje – przyznaje Grzegorz Sobczyk. Prezes małopolskiego związku najbardziej żałuje Agnieszki Szwarnóg z Myślenic (chód sportowy, AZS AWF Kraków), która uzyskała wymagany czas, ale Polski Związek Lekkiej Atletyki nie pozwolił jej pojechać do Pekinu. – Tłumaczyli, że to był start poza zawodami organizowanymi przez międzynarodową federację (IAAF) – tłumaczy prezes MZLA.
Idą tam, gdzie mają lepsze warunki
W ostatnich latach AZS AWF Kraków reprezentował pochodzący ze Śląska płotkarz Artur Noga, ale właśnie zmienił klub na SKLA Sopot. – Zmiana barw nie dziwi. Artur wybrał przyszłość w wojsku, a sopocki klub daje takie możliwości. To jedna z ważnych przyczyn słabości naszej małopolskiej lekkoatletyki. Zawodnikowi-studentowi często nie wystarcza akademik i miejsce do treningów. Idzie tam, gdzie ma lepiej. Myśli o przyszłości po karierze – mówi Sobczyk.
Nadzieja w młodych?
Prezes Sobczyk ma nadzieję, że małopolska lekkoatletyka nie umrze, ale będzie się rozwijać. Są młode talenty, które za kilka lat mogą dla nas zdobywać medale mistrzostw Polski, a potem reprezentować nas na światowych arenach. – Niedawno nasi juniorzy zdobyli osiem medali na mistrzostwach kraju. Jest światełko w tunelu – kończy prezes MZLA.